Słowa te były dla nas olbrzymim komplementem – takie refleksje pokazały, że w parach mentoringowych była energia, było tarcie, że – jak to się mówi potocznie – „działo się” zarówno na „ringu”, jak i w zawodnikach, bo zarówno mentee, jak i mentor pracowali, a właśnie do takiej „walki” chciałyśmy zaprosić naszych uczestników programu „Siła Mentoringu” w Philip Morris.
Siła Mentoringu to program stworzony dla pracowników, dla wsparcia ich rozwoju i budowania jedności w dążeniu do wspólnego celu. Patrząc na projekt z perspektywy minionego roku, porównaliśmy go do wyprawy czy też podróży…
Na początku trzeba opracować plan, wybrać trasę i spakować potrzebne rzeczy. Kiedy plecak jest już gotowy, plan na drogę z punktami postoju i ładowania energii są, a w głowie nakreślony i zwizualizowany cel, czas zrobić pierwszy krok i przekroczyć próg podróży. Po dotarciu na miejsce – celebracja i powrót. To jeszcze nie koniec, bo czeka nas rozpakowanie i refleksja nad przebiegiem podróży, by móc zaplanować kolejne, większe wojaże.
REKLAMA
Opracowanie planu i wybranie trasy
Bazując na naszej wiedzy i doświadczeniu w rolach mentee (podopieczny), mentora (opiekun) oraz coacha (trenera), przygotowanie programu w naszej firmie zaczęłyśmy...