Co się dzieje, kiedy w firmie nie ma strategii?
Aby pokazać, jak łatwo wpaść w pułapkę rozwoju bez strategii, poznajmy dwie bohaterki: Anię i Kasię. Dwie różne organizacje, dwa różne światy, ten sam biznesowy problem.
Ania: HR w małej firmie
Ania pracuje w niewielkiej, rodzinnej firmie usługowej. Prezes oczekuje, by pracownicy się rozwijali, Ania pyta więc pracowników, czego by chcieli:
25 osób, 25 różnych potrzeb szkoleniowych...
Ania coraz częściej widzi, że jej praca to:
- Szkolenia na życzenie: decyzje podejmowane w oparciu na subiektywnych opiniach i potrzebach, zamiast analiz i celów organizacji.
- Doraźne gaszenie problemów szkoleniami: ktoś przychodzi z abstrakcyjną potrzebą szkoleniową, aby zaadresować spadek sprzedaży, Ania czuje, że problem leży gdzie indziej, ale decyduje się zorganizować szkolenie, bo brak jej argumentów w dyskusji.
- Brak mierników skuteczności: budżet wykorzystany, ludzie mówią, że „fajne” szkolenia, ale nikt nie potrafi powiedzieć, czy i co się poprawiło.
Kasia: HR w korporacji
Kasia działa w globalnej korporacji. Budżety wielkie, programy globalne, katalogi pełne szkoleń. Kasia z zespołem wysyła zaproszenia, rozsyła linki do platform e-learningowych, tworzy piękne kampanie komunikacyjne: „Każdy pracownik ma dostęp do ponad 300 szkoleń online!”. Brzmi imponująco.
Kasia coraz częściej widzi,...