Dołącz do czytelników
Brak wyników

Artykuł partnerski , Strategia i rozwój

14 marca 2019

Czym przekonać pracowników z pokolenia Y?
Benefitami na żądanie!

0 154

Wiele już napisano o generacji Y (znanej też jako millennialsi). Wszyscy wiemy, ile mają lat, jak bardzo są otwarci na zmiany i doświadczanie, a nie posiadanie. Jak jednak przekłada się to na ich stosunek do pracodawcy? Czym zainteresować potencjalnych kandydatów i jak ich później zatrzymać?

W 2018 r. ostatni przedstawiciele pokolenia Y osiągnęli pełnoletność i wkroczą niebawem na rynek pracy, rozszerzając swoje możliwości konsumenckie. Grupa ta liczy w Polsce już ponad 25 proc. społeczeństwa, jak podaje firma badawcza Nielsen1. Za 10 lat osoby urodzone po 1980 r. stanowić będą aż 75 proc. globalnej siły roboczej. Zarówno rosnąca siła nabywcza tego pokolenia, jak i nieustannie umacniający się potencjał na rynku pracy oraz szczegółowo zdefiniowane oczekiwania, już dziś są nie lada zagwozdką dla korporacji.

Jeśli chodzi o pracę ­– millennialsi są pełni sprzeczności. Są głodni wspinaczki po drabinie korporacyjnej, jednak wiedzą, że opiera się to na ciężkiej pracy i są na to gotowi. Wykazują zainteresowanie stanowiskami kierowniczymi i oczekują szybkich postępów w karierze zawodowej. Dodatkowo często wolą rotację stanowisk pracy niż czekanie na awans. Dla millenialsów praca w godzinach 9:00-17:00 to za mało, by osiągnąć sukces, ale wciąż pragną zachować równowagę między życiem zawodowym a prywatnym.

Ta lista sprzeczności sprawia, że działy HR mają problem z określeniem tego, w jaki sposób trafić do tego pokolenia. O czym należy pamiętać, przygotowując się na spotkanie z jego przedstawicielem?

Zaprzyjaźnieni z technologią. Millennialsi dorastali w otoczeniu technologii, więc uzbrojeni są we wszystkie nowinki, takie jak: smartfony, tablety i laptopy. Połączeni z siecią 24 godziny na dobę, mogą pracować z dowolnego miejsca na ziemi. Lubią komunikować się za pośrednictwem maili, smsów i platform społecznościowych (np. Messengera, Twittera, Instagrama czy WhatsAppa), których używają zarówno ich znajomi, jak i współpracownicy. Przez to, że żyją w naturalnej symbiozie z internetem, równie instynktownie szukają i tworzą wokół siebie innowacje oraz wykorzystują technologię w pracy.

Wymagający od pracy czegoś więcej.  Jak wskazuje cyklicznie przeprowadzane badanie Antal na „Najbardziej Pożądanych Pracodawców”2, to świadczenia pozapłacowe stają się jednym z warunków decyzyjnych dla millenialsów tuż obok wynagrodzenia, prestiżu firmy lub możliwości rozwoju. Im bardziej innowacyjny benefit, tym lepiej. Przykładem takiego rozwiązania jest najszybciej rozwijająca się platforma nauki języka angielskiego online Tutlo , która pozwala realizować lekcje w trybie na żądanie, bez wcześniejszego umawiania się. Rozwiązanie do umożliwia użytkownikom elastyczne dostosowanie zajęć do dynamicznie zmieniającego się kalendarza.

– Coraz częstszym oczekiwaniem klientów są usługi „na żądanie”. Podejście to dotyczy również  edukacji – kursanci chcą uczyć się wtedy, gdy faktycznie mają na to czas. Jak wynika z badań, ponad 40 proc. Polaków deklaruje, że pracuje za dużo, co wpływa na mniej wolnego czasu, który mogą poświęcić na naukę czy odpoczynek. Uberyzacja rynku pozwala wykorzystać te okienka, które mamy między spotkaniami, stojąc w korku, jadąc tramwajem do pracy czy czekając na odbiór dzieci z zajęć – mówi Tomasz Jabłoński, członek zarządu i współtwórca Tutlo.

Zorientowani na sukces. Często rozpieszczani przez rodziców, którzy nie chcieli popełnić błędów poprzedniego pokolenia, przedstawiciele pokolenia Y są pewni siebie i mają wysokie oczekiwania wobec swoich pracodawców. Nie boją się kwestionować autorytetu i pragną ambitnej pracy. Z drugiej zaś strony wnoszą do firmy dodatkową wartość. Młodzi pracownicy przynoszą ze sobą różnorodne doświadczenia z wielu miejsc pracy i firm. Mieli bowiem możliwość współpracy z ludźmi z różnych środowisk oraz kultur.

Przypisy