Dołącz do czytelników
Brak wyników

Strategia i rozwój

3 kwietnia 2020

DODATEK NR (Marzec 2020)

Czasu wolnego nie kupisz, ale możesz go lepiej zagospodarować
Jak wspierać pracowników w dbaniu o wypoczynek w bezpiecznej przestrzeni online?

62

Temat benefitów pracowniczych jest znany chyba każdemu pracodawcy. Firmy prześcigają się dziś w oferowaniu najlepszych game roomów, dostarczaniu najsmaczniejszych owoców sezonowych, tworzeniu najwygodniejszych miejsc wypoczynku z hamakami i fotelami czy masowaniu karku przez najlepiej wykwalifikowanych fizjoterapeutów. O karcie sportowej czy ubezpieczeniu medycznym w zasadzie się już nie wspomina, bo dziś to standard, o który kandydaci nie pytają, a pracodawca, który go nie dostarcza, może liczyć co najwyżej na reakcję „Ale jak to? Nie ma darmowej opieki lekarskiej?”.
I nie ma w tym nic złego. Świadczenia pozapłacowe są na pewno formą dbałości o pracowników i dobrze świadczą o pracodawcy – szczególnie jeśli ich oferta odpowiada na zapotrzebowanie zespołu. To ostatnie jest w zasadzie kluczowe, bo po co mi bonusy, z których nie chcę lub nie mogę korzystać. Ich wartość wówczas maleje do zera, a już na pewno nie spełniają swej podstawowej funkcji, a więc nie motywują. Jednak czy tworząc w firmach kafeterię benefitów, ktokolwiek zastanawia się nad tym, że większość z nich wymaga… kontaktu z drugim człowiekiem. No tak… idąc na siłownię na pewno spotkam we wspólnej przestrzeni innych ćwiczących. Sięgając po owoc w firmowej kuchni, zamienię słowo z kolegą z innego działu. Biorąc udział w koncercie, oglądając spektakl czy korzystając z dofinansowania do wypoczynku, będę mieć fizycznie wokół siebie innych ludzi. Jak dobrze to wiedzieć! Wszak człowiek to istota społeczna i niezależnie od naszego poziomu ekstra czy introwertyzmu każdy potrzebuje kontaktu z innymi.


Perspektywa jednak zmienia się diametralnie, gdy tej możliwości kontaktu z innymi zostajemy nagle pozbawieni. Daleko szukać nie trzeba – stan zagrożenia epidemicznego ogłoszony niedawno przez polski rząd w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa spowodował, że na nowo zaczęliśmy definiować pojęcie czasu wolnego. Nagle okazało się, że formy rozrywki na co dzień dla nas dostępne stają pod znakiem zapytania, ponieważ nie mamy pewności, czy są wystarczająco bezpieczne. Do tego rozpowszechniający się po sieci w ogromnym tempie #zostańwdomu (na samym Instagramie został użyty ponad 100 000 razy!) sugeruje, że spotkania towarzyskie i inne formy spędzania czasu wolnego z innymi warto przełożyć na kiedy indziej. Przejście w tryb pracy home office, zmniejszenie częstotliwości podróżowania oraz zwykła ludzka troska nie tylko o włas-
ne, ale i cudze zdrowie spowodowała, że nagle możemy odpoczywać dłużej niż zazwyczaj. Pojawia się tylko jeden problem – to jak ten czas wolny zagospodarować, skoro przebywanie w skupiskach ludzi nie jest rekomendowane, a kina, teatry, galerie handlowe, restauracje czy siłownie zawiesiły na chwilę swoją działalność? 


Świat rzeczywisty zaczyna zastępować nam świat online. W naturalny sposób poszukujemy rozrywki, która nie wymaga kontaktu z innymi, a przynajmniej nie w tym fizycznym wydaniu. W mediach społecznościowych pojawiają się pomysły na to, co można robić, nie wychodząc z domu. Na zdjęciach królują przede wszystkim: wspólne gotowanie z rodziną, ćwiczenia fizyczne, zadbanie o rozwój osobisty i nieśmiertelne czytanie książek! Użytkownicy internetu rekomendują sobie nawzajem najlepsze na ten czas tytuły, chwalą się listą autorów, których dzieła zawsze chcieli przeczytać, ale nigdy nie było na to czasu, otrzepują z kurzu książki, które zakupili kilka miesięcy temu i w końcu mogą w domowym zaciszu skupić się na ich lekturze. Większość internautów mówi – wykorzystajmy ten czas mądrze! Zadbajmy o siebie i bliskich, nauczmy się czegoś nowego, pielęgnujmy swoje zainteresowania lub odkryjmy nowe, które później będziemy mogli kontynuować. To pokazuje, że aspekt kulturalny i rozwojowy ma dla nas ogromne znaczenie, a świat online to nie tylko pożeracz czasu, ale również źródło inspiracji i treści dobrej jakości.
A jaki jest związek pomiędzy tym wszystkim a pracodawcami i oferowanymi przez nich świadczeniami pozapłacowymi? Ogromny, ponieważ okazuje się, że dla działów HR obecna sytuacja może stać się punktem wyjścia do refleksji na temat tego, na ile udostępnione pracownikom benefity umożliwiają im spędzanie czasu wolnego w sposób atrakcyjny, a zarazem bezpieczny i jakościowo treściwy. Czy otwierając kafeterię bonusów, pracownik może skorzystać z opcji, dzięki którym bez wychodzenia z domu będzie mieć dostęp do rozrywki, ale takiej, która jest powiązana z jego zainteresowaniami, a eksplorowanie jej jest możliwe w zasadzie w dowolnym momencie i miejscu oraz przy wykorzystaniu ogólnie dostępnych narzędzi takich jak internet, komputer czy telefon? Na ile dostępne dla pracownika benefity sprawiają, że ma on poczucie dobrze zainwestowanego czasu wolnego? Jak bardzo świadczenia te umożliwiają pracownikowi realizację jego pasji? I jeszcze jedno, obecnie niezwykle ważne – czy nagłe przejście w tryb pracy home office nie odcina pracownika od dostępu do atrakcji, które co prawda pracodawca nadal oferuje, ale jedynie w biurze?
Biorąc pod uwagę powyższe, na znaczeniu zaczynają zyskiwać nie tyle benefity dostępne fizycznie, np. w siedzibie firmy, ale e-produkty, których dostępność nie jest ograniczona ani miejscem, ani czasem. Do skorzystania z nich potrzebuję jedynie dostępu do internetu oraz urządzenia typu telefon, tablet lub komputer. Jeśli nie chcę lub nie mogę wychodzić z domu, dokonuję zakupu online. Jeśli nie chcę płacić kurierowi gotówką, realizuję płatność przelewem, kartą lub Blikiem. Jeśli wolę sam odebrać przesyłkę, idę do paczkomatu. W czasach pandemii okazuje się, że takie rozwiązanie niejednemu z nas może uratować zdrowie i ułatwić stosowanie się do ogólnokrajowych zaleceń.
Ciekawe rozwiązania oferuje w tej materii Empik, który wprowadził jakiś czas temu na rynek e-produkty takie jak Empik Premium i Empik GO. Pierwszy daje użytkownikowi pakiet korzyści takich jak rabaty na zakupy w sklepach stacjonarnych i sklepie online, niższe ceny na bilety w sieci kin Helios, darmową dostawę czy dostęp za free do wybranych audiobooków i ebooków. Drugi natomiast to mobilna aplikacja będąca jednocześnie czytnikiem ebooków i odtwarzaczem audiobooków, przy czym dostępne w nim tytuły są atrakcyjne nie tylko dla dorosłych, ale i dla dzieci, dlatego radość odczują rodzice pociech, które zmagają się obecnie z czytaniem lektur szkolnych. Mając dostęp do któregoś z tych produktów jako benefitu pozapłacowego, niejeden pracownik odczułby ulgę, nie musząc wychodzić aktualnie z domu, aby zakupić swojemu dziecku ulubioną książkę lub móc skorzystać z rekomendacji znajomego z Facebooka dotyczącej tego, co warto przeczytać, zostając przez weekend w domu.
Nie bez znaczenia jest też fakt, że z roku na rok rośnie liczba osób wybierających książkę dostępną online zamiast książki papierowej. Co piąta osoba słuchająca audiobooków w Polsce (21%) wskazuje, że sięga po nie przynajmniej raz w miesiącu. Równie chętnie wybieramy e-booki (23%)1. To pokazuje, że udostępnienie pracownikom tego typu benefitu to świetny sposób, aby trafić w ich potrzeby i zainteresowania. Dodatkowo, jest to dobra alternatywa dla firmowych biblioteczek, które co prawda nierzadko są wypełnione po brzegi, jednak korzystanie z nich nadal wymaga bycia na miejscu w siedzibie pracodawcy, a tytuły dotyczą zazwyczaj obszarów wyłącznie zawodowych. Na lekką i przyjemną w odbiorze książkę raczej trudno w nich natrafić. Pracodawca, który decyduje się na włączenie w pakiet świadczeń pozapłacowych dostępu do katalogu audiobooków i ebooków wysyła swoim pracownikom klarowny komunikat: „Zależy mi na Twoim rozwoju osobistym. Chcę, żebyś miał dostęp do tych treści, które cię faktycznie interesują. Dziś możesz mieć ochotę na naukę języków obcych, jutro na szwedzki kryminał, a w przyszłym tygodniu twoją uwagę być może przyciągnie biografia znanego autora. To ty decyduj, jaki tytuł bierzesz do ręki oraz w jaki sposób chcesz go skonsumować – czytając czy słuchając”. 


Oferowanie pracownikom tego typu e-produktów może stać się dla pracodawców dobrą alternatywą dla budżetów szkoleniowych. Co prawda wielu z nas nadal uważa, że nic nie zastąpi kontaktu bezpośredniego z trenerem i aktywnej pracy w grupie, jednak co zrobić w sytuacji, w której szkolenia są masowo odwoływane ze względu na rekomendacje służby zdrowia, a kompetencje managerów i specjalistów nadal trzeba rozwijać? W tej sytuacji rozsądnym wydaje się przeniesienie edukacji do świata online i korzystanie z zasobów dostępnych w sieci lub właśnie wirtualnej biblioteczce. Skoro pracownik i tak miał spędzić czas na dwudniowym szkoleniu (a do tego doliczyć można jeszcze czas potrzebny na dotarcie na szkolenie, nierzadko do innego miasta), pracodawca może zaproponować mu możliwość skorzystania z 16 godzin w miesiącu na edukację własną, a jednocześnie udostępnić aplikację Empik GO z dostępem do audiobooków i ebooków, z których spora część powiązana jest z biznesem i rozwojem osobistym. Dla wielu pracowników takie rozwiązanie okaże się wybawieniem ze względu na elastyczność podejścia i dopasowanie tematyki do faktycznych potrzeb rozwojowych. 
Wirtualna biblioteczka może pełnić również formę platformy e-learning, a pracownicy po przeczytaniu określonych pozycji mogą je sobie wzajemnie rekomendować czy oceniać. Dostęp do aplikacji może być też wykorzystywany przez trenerów wewnętrznych jako sposób na zadania przedszkoleniowe i poszkoleniowe dla uczestników, którzy na przykład mają przeczytać określony fragment książki i na jego podstawie przygotować się do warsztatu lub podsumować kluczowe treści. Posiadanie w kafeterii benefitów dostępu do książek w wersji online daje pracodawcy wręcz nieograniczone możliwości i co najważniejsze, uniezależnia go od miejsca i czasu. Świat wirtualny jest dla pracownika dostępny o dowolnej porze.
Warto wspomnieć o jeszcze jednym wyzwaniu, przed jakim staną, być może, pracodawcy w najbliższym czasie – transformacja trybu pracy, która odbywa się aktualnie w wielu organizacjach, wymaga wzmożonego wysiłku ze strony pracowników. Wypracowanie nowych zasad, wdrożenie zdalnych metod pracy, opracowanie sposobów komunikacji wewnętrznej w kryzysie i reagowanie na pojawiające się z dnia na dzień zmiany będzie wymagało docenienia i powiedzenia pracownikom „Dziękujemy, to dzięki wam daliśmy radę”. Wzmocnieniem dla tych słów może być przekazanie pracownikom karty prezentowej Empik lub e-karty prezentowej, dzięki której będą mogli dokonać zakupu dowolnych towarów w salonach stacjonarnych empik oraz w sklepie internetowym empik.com. To, co na pewno docenią pracownicy, to możliwość zakupu dowolnych produktów dostępnych w sklepie w ciągu 12 miesięcy od doładowania karty określoną kwotą. Ludzie lubią mieć wybór, dlatego kluczowym jest oddanie im pełnej decyzyjności w obszarze tego, co jest dla nich najbardziej wartościowe i z czego chcą w danym momencie skorzystać. W trosce o ich bezpieczeństwo w tym szczególnym czasie można zarekomendować komfortowe zakupy online i dostawę bezpośrednio do domu.
Aby w pełni wykorzystać potencjał tego typu benefitów, kluczowa jest rola działów HR. W komunikacji wewnętrznej warto skupić się na pokazaniu pracownikom korzyści z użytkowania e-produktów oraz odnieść się do indywidualizacji potrzeb. W gruncie rzeczy niewielu pracodawców w Polsce oferuje w kafeterii takie rozwiązania, które pozwalają realizować indywidualne pasje pracowników, skupiają się na rozwoju osobistym czy nastawione są na maksymalizację bezpieczeństwa w dokonywaniu transakcji, szczególnie w tym trudnym dla nas wszystkich czasie. Warto również pamiętać, że wspieranie pracowników w dbaniu o wypoczynek w sposób bezpieczny to dziś obowiązek pracodawcy. Dobrze skonsumowany czas wolny może przekładać się w sposób bezpośredni na produktywność pracowników – to, na ile czują się zrelaksowani, spełnieni w obszarze swoich pasji czy zadowoleni z dostępnych form rozwoju osobistego powoduje, że z większym zapałem podchodzą do realizacji innych zadań. A do dostarcza korzyści zarówno jednej, jak i drugiej stronie. 

Bibliografia

  1. http://booklips.pl/newsy/polacy-coraz-chetniej-siegaja-po-audiobooki-czego-sluchalismy-w-2018-roku/ (dostęp na 17.03.2020)

Przypisy