Dołącz do czytelników
Brak wyników

Strefa Inspiracji

27 stycznia 2022

Krok po kroku

Ostatni weekend wakacji. Siedzę z komputerem na tarasie, okryta kocem, z kubkiem gorącej herbaty. Słońce zachodzi, zapachy i kolory zdają się subtelnie informować, że lato dało już z siebie wszystko, powoli ustępując miejsca jesieni. I choć chciałabym to lato jakoś przedłużyć, co roku wzrusza mnie myśl, że wszystko toczy się tak cyklicznie. Przed nami jesień, z tygodnia na tydzień dni będą krótsze, światła słonecznego coraz mniej, natura spowolni, by za pół roku obudzić się na nowo do życia, rozkwitnąć w pełni. Piękne letnie dni i wakacyjna radość zostaną wspomnieniem, a nam przyjdzie zmierzyć się z całą paletą wyzwań. Dzieci wrócą do szkoły, urlopowe rozprężenie minie, obowiązki, priorytety i cele, wyrosną jak grzyby po deszczu, w towarzystwie niepewności i nieprzewidywalności zdarzeń, z którą przyszło nam od półtora roku żyć. Z niepokojem, lękiem, stresem i zmęczeniem. Ze spadkami energii, odporności, nastroju czy chęci do działania. I weź tu wykrzesaj z siebie motywację, zaangażowanie, pozytywne nastawienie i super produktywność. Na samą myśl robi się ciężko. Na szczęście mam w zanadrzu refleksje, dzięki której robi się lżej. Myśli, których tej jesieni będę się trzymać, którymi chcę się podzielić.

Jeśli miałabym wymienić jedną rzecz, której nauczyła mnie pandemia, to byłoby to przekonanie, że nawet jeśli wydaje mi się, że na nic nie mam wpływu, na szczęście tak mi się tylko wydaje. Na co dzień, nawet w najbardziej nieprzewidywalnych i niekontrolowalnych okolicznościach, nie muszę być bezradna, mogę sprawować kontrolę, być sprawcza. Nawet jeśli jest to wpływ na najmniejsze drobiazgi. Ty też. Poczucie kontroli i wpływu ma ogromne znaczenie dla budowania naszej psychicznej i emocjonalnej odporności. Tak jak odporność fizyczna chroni nas naturalnie przed chorobami, tak odporność psychiczna pomaga nam stawiać czoła rzeczywistości. Choć po części odporność psychiczną mamy wrodzoną, w dużej mierze jest jednak ona sumą codziennych decyzji i wyborów. Gdybyśmy tak tej jesieni, krok po kroku dokonywali wyborów, które będą tę odporność budować? Gdyby tak odporność psychiczna i jej zasoby stały się naszym celem tej jesieni?

Zasoby - słowo klucz. Stając oko w oko z wymaganiami, presją, zmienną i niepewną rzeczywistością, które z pewnością potęgują stres i pogorszenie samopoczucia psychofizycznego. Potrzebujemy zasobów, dzięki którym będziemy w stanie skutecznie sobie radzić. Nie, nie jest naszym celem wyeliminowanie stresu czy problemów, czasem większości z nich nie da się wyeliminować. Stres jest naturalnie wpisany w nasze życie i dużo lepiej jest skoncentrować swoje działania wokół radzenia sobie, zamiast próby zwalczenia go. Celem powinno być właśnie budowanie naszego indywidualnego zbioru zasobów. Tak jak jesienią, w okresie spadku odporności fizycznej, zwracamy uwagę na suplementację, dbamy o to, żeby ubierać się odpowiednio do pogody, pijemy rozgrzewające herbaty czy napary, tak każdy z nas może i powinien, mieć pod ręką swój własny zbiór zasobów.

I tak jak suplementujemy się profilaktycznie, chcąc obniżyć ryzyko zachorowania czy zapewnić sobie łagodniejszy przebieg infekcji, tak i ten zbiór powinniśmy budować na co dzień, nie czekając na moment kryzysowy.

Poczucie wpływu to zasób. Czy wiesz na co naprawdę masz wpływ? Czy w sytuacjach stresowych koncentrujesz się na tym, co jest zależne od Ciebie? Koncentrowanie swoich myśli, emocji, wysiłków, działań, wokół tego na co nie mamy wpływu, potęguję subiektywne, negatywne odczuwanie stresu. Pogłębia poczucie bezradności, frustracji i rezygnacji. Z niezwykłą siłą wpływa negatywnie na poziom energii, zaangażowanie i motywację. W trudnych chwilach, zaczynaj od pytania „na co mam tutaj wpływ” i działaj - resztę pozostaje zaakceptować.

Kondycja fizyczna to zasób. Zapewne czytasz moje słowa siedząc. Być może większość Twojego dnia mija na siedząco. Wiesz, że siedzenie przez współczesną medycynę uznawane jest za tak samo, a może nawet bardziej, groźne niż palenie? Wiesz, że dla Twojego zdrowia i odporności, również tej psychicznej, liczy się każda minuta, która nie jest siedzeniem? A może wiesz, że nie ma na świecie lepszego lekarstwa na stres niż ruch?  Już wiesz. Wstań i buduj swoje zasoby poprzez ruch, nawet, kiedy wydaje Ci się, że ze zmęczenia nie masz siły.

Kondycja fizyczna to również regeneracja. Czy w kalendarzu pełnym spotkań i zadań, masz wpisany czas na regenerację? Jest Twoim priorytetem, czy może odkładasz ją na później?

Pozytywne emocje to zasób. I nie mam tu na myśli tylko radości czy zadowolenia. Paleta pozytywnych emocji jest ogromna. Pozytywne emocje to również wdzięczność, spokój, zachwyt, duma, nadzieja, zainteresowanie, inspiracja, rozbawienie i miłość. Jak i kiedy możesz ich doświadczać? Czy uważnie dostrzegasz dobre stany, które przeżywasz? Czy świadomie stwarzasz sobie okazje do pozytywnych stanów emocjonalnych? Warto, bo pozytywne emocje działają jak przycisk „reset” na to, co negatywnego Cię spotyka. Są też swoistą tarczą ochronną w momentach największego obciążenia trudnościami. Sęk w tym, że przypływają i odpływają jak fala, żeby więc przedłużać ich dobre efekty, powinniśmy świadomie „prowokować” momenty pozytywności w naszym życiu. Każdy taki moment warto też pogłębiać, chociażby poprzez pomyślenie o tym, co dobrego spotkało nas danego dnia, za co możemy być wdzięczni – również, a może zwłaszcza, gdy na pierwszy rzut oka wydaje się, że tego dnia nic dobrego się nie wydarzyło.

Relacje to zasób. Kto jest w Twoim zespole wsparcia? Do kogo możesz udać się, gdy potrzebujesz pomocy albo po prostu wygadania się i wyrzucenia z siebie tego, co w danej chwili jest dla Ciebie trudne? Z kim możesz porozmawiać o problemach w pracy? Z kim o tych w życiu osobistym? I przede wszystkim z kim możesz dzielić dobre momenty, radości, osiągnięcia i sukcesy? Tu koniecznie pamiętaj o tym, że liczy się jakość, nie ilość.

Poczucie sensu to zasób. Czy wiesz, dlaczego robisz, to co robisz? Co Cię napędza? Jakie ważne dla Ciebie wartości możesz realizować w swojej pracy albo dzięki niej? Co jest dla Ciebie ważne? Do czego dążysz?

Na koniec najważniejsze. Zasoby buduje się krok po kroku. Nawet, jeśli mają to być najmniejsze kroki, jakie stawiamy. Tej jesieni nie wyznaczaj wielkich celów. Nie patrz daleko w przyszłość. Bądź tu i teraz. Każdego dnia podejmij chociaż jedną decyzję, dokonaj jednego wyboru, które powiększą Twoje zasoby. Nie, nie wypominaj sobie tego, czego nie udało się zrobić, skupiaj się na tym, co zostało zrobione. Zrobione jest lepsze od doskonałego.

Przypisy