PO CO TO WSZYSTKO?
Integracja kojarzy się często z zabawami, pizzą i zabawnymi (lub żenującymi) konkursami. Tymczasem prawdziwa integracja zespołów leży gdzieś głębiej. To nie konkursy i przekąski robią robotę. Chodzi o poczucie, że coś nas łączy – wspólne wartości, wątpliwości i problemy, podejście do pracy z klientem. Ale podczas spotkań firmowych często okazuje się, że łączy nas więcej. Również to, kim jesteśmy poza pracą.
REKLAMA
CZY TO TYLKO ZABAWA?
Pracownicy przychodzą na integrację, żeby porobić coś fajnego razem, a czasem, żeby się wygadać i poczuć zrozumianym. Tymczasem prawdziwy cel spotkań jest głębszy.
Z jednej strony firma w ten sposób chce wzmocnić więzi i sprawić, aby pracownik nie tylko wykonywał swoje obowiązki, ale też czuł się częścią zespołu. Czuł, że poza pieniędzmi trzyma go w tej firmie coś więcej. Z drugiej strony, eventy to także świetna okazja do tego, aby skomunikować się z pracownikami. Formalnie – np. podczas biznesowego update’u, przemówienia czy ogłoszeń. Ale również nieformalnie – w kuluarowych rozmowach, podczas których mimochodem można sporo „wyciągnąć” (w dobrym sensie: zrozumieć, co siedzi w zespole).
PO CO DO KOMUNIKACJI EVENT?
CZY TO SPOTKANIE NIE MOGŁO BYĆ MAILEM?
Otóż często nie. Bo podczas eventów dzieją się rzeczy, które się nie wydarzą podczas calla.
To tutaj jest przestrzeń na dodatkowe pytania, na „odbicie piłeczki”, na rozwianie wątpliwości. Dodatkowo: jeżeli plany firmy albo zmiany komunikowane są podczas większych spotkań, gdzie przychodzi spora część firmy, jest przeznaczony na to budżet i szefowie zostają na dłużej, pracownik otrzymuje jasny komunikat:
„Jesteś dla nas ważny. Chcemy, żebyś tu był i czuł się bezpiecznie.”
To sprzyja pogłębianiu relacji i wchodzeniu w nie w mniej formalny sposób, bez presji i podziału pracownik – szef.
KOSZT CZY INWESTYCJA?
Oczywiście nadal są firmy, które powiedzą, że HR to koszt, a eventy to zbędny dodatek. Ale jeżeli świadomie chcemy budować strategię firmy – musimy zacząć traktować projekty HR-owe poważnie. Jak inwestycję. Jak element budowania kultury organizacyjnej.
Bo nasza kultura to ludzie. I to oni są naszą inwestycją. I to dzięki nim będziemy osiągać cele biznesowe – a to przecież główny cel strategii firmy. I tutaj koło się zamyka.
Ale jest jeszcze coś. Dla HRBP kluczowe pytanie brzmi nie „Czy było fajnie?”, tylko „Co to zmieniło w codziennej współpracy?”. Bo dopiero wtedy event ma sens biznesowy.