Dołącz do czytelników
Brak wyników

Strefa Inspiracji

31 stycznia 2019

NR 8 (Styczeń 2019)

Wellbeing
Jak mądrze postawić pierwszy krok?

Wellbeing staje się coraz modniejszym słowem, które powoli zaczyna wnikać do świadomości polskich organizacji. Niektórzy kupują masaże dla pracowników lub dostawy owoców dwa razy w tygodniu. Inni podejmują się wdrożenia rocznych lub dwuletnich programów w obszarze zarządzania energią i efektywnością pracowników. Premiera wellbeingu w Polsce jest tylko jedna i właśnie bierzemy w niej udział.

Z artykułu dowiesz się:

  • Po co firmy posiadają długofalowe strategie wellbeingowe albo aspirują do ich tworzenia?
  • Jakie argumenty przemawiają za wdrożeniem w firmie działań w obszarze wellbeing?
  • Jakie czynniki podnoszą, a jakie obniżają naszą efektywność w pracy?

 

Badania i analizy zarówno polskiego, jak i światowego rynku pracy jasno pokazują, że jesteśmy w bardzo ciekawym momencie – demografia wymusza szukanie nowych sposobów na pozyskiwanie i zatrzymywanie najlepszych pracowników. W toczącej się od kilku lat wojnie o talenty wygrywają te firmy, które nie tylko potrafią budować i utrzymywać nienaganny wizerunek pracodawcy, lecz także sprawnie realizują go w praktyce. Pracownicy – czujni obserwatorzy i uczestnicy codziennego życia organizacji – są tutaj bezlitosnym papierkiem lakmusowym, który rzadko kiedy da się zwieść ładnie brzmiącymi hasłami. I jeśli nawet rynek będzie się zmieniał na korzyść pracodawców, to i tak najlepsi będą szukali miejsc pracy, które będą komplementarne z ich potrzebami i oczekiwaniami, również w obszarze optymalnego stylu pracy. Ten trend potwierdzają również międzynarodowe badania i analizy, które pokazują, że dla 80% pracowników oferta firm w zakresie dbałości o ich dobre samopoczucie i dobrostan stała się czynnikiem decydującym w zatrudnieniu i zatrzymaniu ich w perspektywie następnych 10 lat1.

Wellbeing – „nice to have”? 

Nie mamy jeszcze takich danych z polskiego rynku, ale wiemy, że atrakcyjne benefity i systemy premiowe przegrywają, gdy do akcji wkracza przyjemne środowisko pracy, przyjazna atmosfera, partnerskie relacje z przełożonymi, ciekawe projekty czy… optymalne tempo pracy. To ważne, jeśli weźmiemy pod uwagę, że w badaniu „Praca, moc, energia w polskich firmach”2 ponad 1/4 pracowników już dziś myśli o odejściu z obecnego miejsca pracy z powodu przeciążenia obowiązkami i związanego z nim napięcia czy stresu. Ponadto tylko 41% pracowników dużych firm ma poczucie, że pracuje w organizacji, która dba o swoich pracowników. Dbanie o pracowników to również mówienie otwarcie, jak jest, już na etapie rekrutacji. Wysokie tempo pracy towarzyszy nam coraz częściej. 

Ważne jednak, aby mówić o nim otwarcie, jeśli utrzymuje się przez cały czas, i zastanawiać się, jak można wesprzeć tych, co odczuwają je najsilniej. 

Według badania Global Employee Experience Measurement Research realizowanego w 2018 r. przez Aon, dbałość o wysoki poziom energii i dobre samopoczucie pracowników zajmuje coraz wyższe pozycje na liście priorytetów w organizacjach na całym świecie. Ponad 1/3 firm posiada już długofalowe strategie wellbeing, a ponad 80% aspiruje do ich tworzenia oraz dalszego inwestowania, uznając je jako jeden z kluczowych elementów budowania zaangażowania pracowników. Z roku na rok ten trend wzmacnia się, ponieważ firmy, które dysponują już strategiami w obszarze wellbeing, obserwują nie tylko ich silne oddziaływanie na takie aspekty, jak: budowanie pozytywnego wizerunku firmy, wzrost efektywności procesów rekrutacyjnych, obniżenie wskaźnika rotacji, wzrost poziomu ogólnego dobrostanu pracowników, lecz także zauważalny wpływ na produktywność pracowników.

dla 80% pracowników oferta firmy w zakresie dbałości o dobre samopoczucie, o dobrostan pracowników, już jest czynnikiem decydującym  w zatrudnieniu i zatrzymaniu ich w perspektywie następnych 10 lat.

Trendy ogólnoświatowe odbijają się jeszcze bardzo cichym echem w Polsce. Badanie Aon pokazało, że obecnie tylko 7% organizacji pracuje nad programami w obszarze zdrowia czy szeroko pojętego wellbeingu, a plany w tym zakresie w kolejnych 
5 latach ma jednie 12% organizacji. Warto podkreślić, że program ma mniejszy zasięg i oddziaływanie niż strategia. Wiele firm zaczyna wdrażać różne działania wellbeing w sposób wyrywkowy, w formie pojedynczych eventów – dzięki czemu sprawdza w bezpiecznych warunkach, na ile takie działania są w ogóle potrzebne i jak są odbierane przez pracowników. Dzięki temu zbiera argumenty do dyskusji na temat kolejnych działań z zarządem. Nie jest to
jednak jedyna droga, jaką organizacje mogą podążać. 

Wellbeing – „must have”?

Wysokie tempo pracy, funkcjonowanie w ciągłej zmianie – w długofalowej perspektywie potrafią obniżyć efektywność nawet najlepszych pracowników. Spadek produktywności zaczyna być coraz większym problemem, który prowadzi m.in. do większego zmęczenia, wypalenia i pracy po godzinach. Nacisk na produktywność jest jednym ze strategicznych priorytetów organizacji zarówno w Polsce, jak i na świecie. Skoro myślimy o optymalizacji działań jednostek w organizacji i ulepszaniu istniejących procesów, procedur, realizacji projektów czy bieżącej produkcji, może warto zwrócić się z taką samą atencją w kierunku optymalizacji ludzkiego stylu pracy, wykorzystując najnowszą wiedzę z obszaru medycyny sportowej, psychologii czy neurobiologii? 

Mądrze zaplanowane programy  i strategie wellbeing, wprowadzane w parze z optymalizacją procesów wewnątrz firmy, będą przynosić spektakularne efekty. Ważne, aby planując je, brać pod uwagę strategiczny ich wymiar i długofalowe oddziaływanie, nawet jeśli to jest dopiero początek tej drogi.

Dziś pracownicy spędzają średnio więcej niż 35% swojego czasu pracy, czytając maile i obsługując komunikatory. Analizy prowadzone przez Hyper-Connected Workplace pokazały, że średnio pracownicy korzystają z 7 różnych systemów do komunikacji3. Link, Skype, WeChat, WhatsApp, Facebook, Slack, Gmail, Hangouts to tylko niektóre z nich. Badania Human Power4 pokazują, że średnio aż 66,5% badanych ma zadania wielokrotnie przerywane przez maile, telefony i pytania od współpracowników. W grupie menedżerów odsetek ten sięga w niektórych firmach nawet 92%. Z przeprowadzonego przez nas badania wynika, że pracownicy mają przerywane zadania średnio 8–10 razy na godzinę, co oznacza, że są rozpraszani niemal co 6 minut. Biorąc pod uwagę, że do pełnego skupienia uwagi na złożonym zadaniu ludzki mózg potrzebuje ok. 15 minut, okazuje się, że pracownicy są zazwyczaj w stanie „trwałej niepełnej uwagi”. Można wysnuć wniosek, że ok. 34% z nas prawie w ogóle nie doświadcza 30 minut niczym nieprzerwanej pracy i jest w ciągłym rozproszeniu uwagi. Funkcjonowanie w takim stanie powoduje, że nieświadomie kierujemy uwagę tam, gdzie coś ją nam ściągnie (dźwięk maila, telefonu, przychodzącej wiadomości). Zatracamy tym samym umiejętność świadomego kierowania naszą uwagą. Ponad 37,4% pracowników przyznaje, że nie potrafi już pracować przez kilkanaście minut bez konieczności ciągłego sprawdzania poczty mailowej i telefonów. Więcej niż co trze...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "HR Business Partner"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy