Dołącz do czytelników
Brak wyników

Strefa Inspiracji

6 kwietnia 2021

NR 21 (Marzec 2021)

Stoicyzm w biznesie

197

Niewolnicy, senatorowie, cesarz, żołnierze, generałowie, prezydenci i przedsiębiorcy – co może łączyć osoby, które moglibyśmy opisać tymi słowami? Wiele z nich musiało mierzyć się z niesamowitymi przeciwnościami losu, ale też osiągało niesamowite rzeczy pomimo wyzwań, które się przed nimi pojawiały. Często odznaczały się spokojem, odpornością psychiczną, rezyliencją albo tym, co Nicolas Taleb nazywa antykruchością. Niektóre z nich łączy coś jeszcze – były stoikami.

Stoicyzm to system filozoficzny, powstał w starożytnej Grecji, aby następnie być rozwijanym w starożytnym Rzymie, czyli cywilizacjach, które często uznajemy za kolebkę dzisiejszej myśli i kultury. Jak wiele systemów filozoficznych, został na pewien czas „zapomniany”, ale co jakiś czas przeżywał renesans. Odniesienia do stoickiej myśli znajdujemy wśród „ojców założycieli” Stanów Zjednoczonych, generałów i żołnierzy nie tylko wojny secesyjnej, lecz także wojny w Wietnamie. Okazuje się, że dzisiaj również myśli stoickie wywierają ogromny wpływ i inspirują wielu przedsiębiorców oraz biznesmanów w Polsce i za granicą. Czym takim charakteryzuje się stoicyzm, że z tej starożytnej filozofii czerpią współcześni? I jak można ją wykorzystać w dzisiejszym biznesie?
Szkoła stoicka została założona przez byłego kupca Zenona z Kition, który po tym, jak jego statek zatonął, zwrócił się do filozofii. Początkowo rozwijał się pod wpływem myśli sokratejskiej oraz cyników, aby następnie stworzyć własną szkołę, której nazwa pochodzi od miejsca, gdzie dzielił się swoimi przemyśleniami (stoa – z gr. wolno stojąca, otwarta sala kolumnowa). Jego filozofię rozwijały później takie osobistości, jak Epiktet – były niewolnik, Seneka – jeden z najważniejszych rzymskich senatorów swoich czasów, czy Marek Aureliusz – przez niektórych uznawany za największego starożytnego cesarza.

POLECAMY

Stoicyzm dzisiaj

Współczesny stoicyzm czerpie garściami z myśli największych stoików starożytnych, ale także współczesnej psychologii poznawczej i psychoterapii. Dzięki zderzeniu antycznego systemu filozoficznego z nauką o umyśle powstał wyjątkowo odporny na upływ czasu i użyteczny system myślowy, który przychodzi z pomocą chociażby w takich czasach, w jakich aktualnie żyjemy – mierząc się ze skutkami pandemii COVID-19. 
Kiedy pomyślimy o tym, czego potrzebujemy dzisiaj – jako pracownicy, liderzy czy przedsiębiorcy – okazuje się, że wśród cech będą królowały odporność psychiczna, elastyczność poznawacza, skuteczność w działaniu, a każdą z nich bez problemu odnajdziemy wśród przedstawicieli myśli stoickiej. 

Nieporozumienia stoickie

Czasami zdarza się, że współcześnie postrzegamy stoików jako ludzi wyzbytych zupełnie z emocji, niewzruszonych czy niepotrafiących się cieszyć. Na potwierdzenie tych słów przywoływane jest twierdzenie, że antyczni stoicy starali się dojść do stanu zwanego apateją. Słowo to jest bardzo bliskie polskiej apatii, jego znaczenie nie jest jednak tożsame. Otóż stoicy uznawali, że każdy człowiek powinien żyć w zgodzie z naturą i cnotami, od których odciągają nas pożądania. Stoicka apateja oznaczała stan spokojnego szczęścia i dobra, w którym nie odczuwamy popędów względem ludzi i rzeczy, które zaburzałyby ten stan – bezrozumnych popędów duszy. 
Stan ten nie oznaczał jednak zupełnej nieczułości, a raczej pełne odnalezienie się w życiu cnotliwym, zgodnym z naturą, w którym stoik wykonuje swoje obowiązki – rodzinne, zawodowe i społeczne, nie szukając zewnętrznego potwierdzenia i motywatorów, ale opierając się na wewnętrznej chęci. 
Dzisiaj stan apateji możemy więc odnieść zarówno do filozofii buddyjskiej – której przecież nie uznajemy za wyzbytą z pozytywnych emocji, a wręcz przeciwnie – jak i do koncepcji motywacji wewnętrznej i zewnętrznej. Psychologowie biznesu bardzo często mówią o tym, że powinniśmy odnaleźć właśnie wewnętrzną motywację, spójną z własnymi wartościami, która będzie nas prowadziła przez życie zawodowe. Analogia do stoickiej apateji jest tu więc bardzo widoczna. 
Stoicy co prawda mówili o cnotach uniwersalnych (wiedza, mądrość, umiar, sprawiedliwość), dzisiaj często mówimy o tym, że każdy z nas powinien odnaleźć własne – indywidualne wartości, ale jednocześnie chcielibyśmy, aby wartości pracowników były spójne z wartościami organizacji, ograniczając je często właśnie do trzech lub czterech kluczowych. 
Idąc dalej tropem stoickiego przywiązania do cnót, możemy je odnieść do etyki w biznesie, która dzisiaj zaczyna odgrywać coraz większą rolę. Współczesny stoicyzm wyrósł częściowo jako przeciwność do utylitaryzmu. W biznesie moglibyśmy analogicznie przedstawić społeczną odpowiedzialność biznesu – rozumianą bardzo szeroko, nie tylko jako działania CSR – w opozycji do chęci nadmiernego wzrostu za wszelką cenę, bez patrzenia na koszt społeczny czy ekologiczny. Stoicyzm jest więc tak naprawdę spójny z tym, czego przedstawiciele działów personalnych są strażnikami – etyką w biznesie. 

Stoickie podejście do przeciwności

Jedną z kluczowych idei stoicyzmu jest podejście do wydarzeń, które zakłada ich spokojną akceptację. Dzisiaj wiemy, że zaprzeczanie rzeczywistości i próby przeciwstawienia się temu, co nieuniknione, zazwyczaj nie prowadzą do niczego dobrego. Obserwowanie i akceptowanie nieuchronności zmian może pozwoliłoby na przetrwanie i rozwój firm, które były przywiązane do swojego modelu biznesowego jako jedynego słusznego, takich jak KODAK czy Nokia. Za kilka lat prawdopodobnie zobaczymy o wiele więcej przykładów firm, które nie poradziły sobie z rzeczywistością, jaka wydarzyła się w związku z epidemią koronawirusa. Część osób nazywa ją za Nicolasem Talebem wydarzeniem typu czarny łabędź, czyli takim, którego nie mogliśmy przewidzieć, a będzie miało kolosalne skutki na całe branże i gospodarki. Wygrani z takich sytuacji zazwyczaj wychodzą ci, którzy potrafią po stoicku zaakceptować zastałą rzeczywistość, wyciągnąć z niej wnioski, a najlepiej wykorzystać możliwości, które zawsze się w takich sytuacjach pojawiają.
Współczesny stoik wie, że zmiany są nieuchronne. Myśląc szeroko i strategicznie, ocenia otoczenie biznesowe, ekonomiczne, polityczne i gospodarcze, aby wziąwszy pod uwagę wszystkie niezbędne aspekty, podejmować decyzje oparte na faktach i danych. Nie zatrzymuje się, aby patrzeć na zatapiający się okręt, ale wybiera te sprawy, na które może wpłynąć, i podejmuje działanie. Te obszary zaś, na które nie ma wpływu, akceptuje, bo nic innego w istocie nie pozostaje do zrobienia. 
Przenosząc to na doznania każdego z nas, kiedy doświadczamy jakiejkolwiek trudnej sytuacji, przeciwności – zostajemy zwolnieni z pracy, nasza firma nie radzi sobie tak, jak byśmy tego sobie życzyli, zostają zamknięte całe branże – stajemy przed kluczowym pytaniem: czy możemy coś z tym zrobić? Jeśli tak, powinniśmy niezwłocznie przeanalizować rzeczywistość i podjąć działanie. Jeśli nie, możemy tę sytuację zaakceptować i zwrócić się na powrót ku rzeczom, na które mamy wpływ. 
Można tu zauważyć analogię do jednej z ważniejszych książek – poradników biznesowych, czyli 7 nawyków skutecznego działania Stephena M.R. Coveya. Pierwszy nawyk opisywany przez autora to proaktywność, rozumiana właśnie jako skupienie się na swojej strefie wpływu i działanie w niej, zamiast spalania się na koncentracji na strefie 
zainteresowania. 
Przeciwności spotykają i będą spotykać każdego z nas, zarówno w życiu prywatnym, jak i biznesowym. Przyjmując wobec nich stoicką postawę, możemy z o wiele większą łatwością sobie z nimi radzić i przechodzić do działania, zamiast być paraliżowani przez strach i bezradność. 

Lider, który jest stoikiem

Liderzy dzisiejszych organizacji mierzą się z niepewnością – dotyczącą jutra, zdrowia swojego i pracowników, ograniczeń w działalności, otoczenia biznesowego. To kreuje niesamowite napięcie i stres. Osoby, które nie potrafią sobie z nimi poradzić, mogą sięgać po używki, czuć paraliż decyzyjny albo podejmować nieprzemyślane decyzje. W takich sytuacjach o wiele lepiej wypadają liderzy, którzy są stoikami. Wiedzą i rozumieją nieuchronność zmian i przeciwności losu. Akceptują je ze spokojem i podejmują decyzje na podstawie racjonalnych przesłanek i danych. 
Na to, jak zachowują się liderzy w biznesie, zwracają uwagę pracownicy. Jeżeli ich decyzje są chaotyczne i nieprzemyślane, a emocje biorą górę nad profesjonalizmem, wszyscy to widzą i współodczuwają stres. W opozycji do tego stoi lider, który może mieć równie duży problem i nie wiedzieć, jaką decyzję podjąć. Akceptuje jednak swoją niewiedzę, pokazuje, że zupełnie normalne jest nie wiedzieć, co nie musi być powodem nerwów i chaotycznych, nieprzemyślanych ruchów. W otoczeniu takiego lidera pozostali pracownicy również pozostają spokojniejsi, ich poczucie bezpieczeństwa – czyli jedna z podstawowych potrzeb według Maslowa – jest o wiele bardziej zaspokojone. 
Lider, który jest stoikiem, rozumie, że zwłaszcza w czasach biznesowej niepewności nie powinien podejmować decyzji pochopnie, dlatego mimo trudności potrafi z...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "HR Business Partner"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy