Dołącz do czytelników
Brak wyników

Kierunek rozwój

6 grudnia 2021

NR 25 (Listopad 2021)

Międzynarodowe doświadczenia kluczem do sukcesu

0 256

Rozwój wpisany jest w DNA Lidla. Pracownicy, którzy rozpoczynają pracę w firmie mogą liczyć na wsparcie mentora i instruktora, a także korzystać z bogatego pakietu szkoleń oraz programów rozwojowych. Jednak to nie wszystko. Ze względu na międzynarodowy charakter Lidla istnieje też silna potrzeba międzynarodowej wymiany doświadczeń, a także rozwoju kadry managerskiej w środowisku międzynarodowym.

Wymiana międzynarodowa buduje nie tylko kompetencje językowe, ale także daje możliwość spojrzenia na firmę w szerszej perspektywie. To także szansa na zdobycie umiejętności współpracy między krajami. Dzięki programom międzynarodowym, które oferuje Lidl, pracownicy poznają specyfikę innego kraju, realizują konkretne zadania, dzielą się wiedzą, a także uczą się nie tylko języka, ale również pracy w międzynarodowym środowisku. Firma natomiast zyskuje doświadczonych ekspertów i managerów, którzy po powrocie przejmują szersze odpowiedzialności.
Celem realizowanych przez Lidl programów w ramach „Global mobility” jest rozwój pracowników, promowanie wymiany międzynarodowej, wymiana „dobrych praktyk“ między krajami jak również transfer wiedzy. Wśród proponowanych przez firmę programów wymiany pracownicy mogą wybierać wśród kilku, m.in. International Job Rotation, czyli trwający 18 miesięcy pobyt za granicą podczas którego po 3 miesiącach pogłębiania umiejętności językowych pracownik podejmuje pracę na docelowym stanowisku; oddelegowanie ekspercie, które może trwać od 3 do 24 miesięcy czy szkolenie w ramach GF-Entwiclung, czyli wymiana dla kadry managerskiej wyższego szczebla.
Każdy z pracowników Lidla, który powrócił z wymiany międzynarodowej nie żałuje swojej decyzji, a także poleca takie doświadczenia. Często powrót do Polski otwiera nowe możliwości rozwoju i awansu. Przekonali się o tym Izabela Sikora oraz Jakub Ostrowski, którzy skorzystali z możliwości wyjazdu zagranicznego. Poznajcie historie pracowników biorących udział w programach międzynarodowych w Lidlu. Jak przebiegała ich kariera? Jak wyglądała praca za granicą i do jakiego miejsca w karierze ich zaprowadziła? Sprawdźcie sami!

POLECAMY

Porozmawiajmy o tym, jak to się stało, że wyjechałaś na International Job Rotation? 
Ukończyłam studia na kierunku filologia germańska, więc język niemiecki jak i sam kraj zawsze były mi bliskie. Jeździłam tam na studiach pracować, mam tam przyjaciół. Kiedy rozpoczynałam pracę w Lidlu ważne było dla mnie, aby nie stracić kontaktu z językiem. I na pewno podczas rozmowy kwalifikacyjnej język niemiecki był jednym z moich atutów. Po kilku latach pracy w Lidlu dowiedziałam się o programie. Jednym z warunków był dwuletni staż na stanowisku Kierownika Projektu. Już wtedy sygnalizowałam mojej przełożonej, że jeśli będzie możliwość wyjazdu, to ja bym bardzo chętnie z niej skorzystała. I udało się!

Opowiedz, gdzie pojechałaś? Na jak długo? 
Wyjechałam do Lidl International w Neckarsulm, gdzie pracowałam przez 16 miesięcy w dziale marketingu. To było zupełnie nowe doświadczenie. W Polsce, co tydzień komunikujemy ofertę Klientom, przygotowujemy spoty telewizyjne i wspieramy sprzedaż. Natomiast Centrala pracuje na innym poziomie. Przygotowywałam tam kampanie reklamowe, które potem wykorzystywały inne kraje, pracowałam przy organizacji konferencji, wspierałam zespół mediów przy audytach mediowych, współtworzyłam procesy współpracy między krajami a Lidl International. Dla mnie bardzo ważne było, żeby wzmacniać się językowo. Zawodowo byłam bardzo zadowolona, ale prywatnie, osobiście to było wielkie wyzwanie.

No właśnie, co było dla Ciebie największym wyzwaniem pod kątem zawodowym?
Współpracowałam z agencjami reklamowymi, mediowymi  tak jak tutaj, ale w obcym języku. Chciałam być dla nich partnerem do rozmowy jako klient, jako osoba, która wymaga i oczekuje, żeby traktowali Cię poważnie. Dla mnie ważne było, żeby językowo wszystko było perfekcyjnie, chciałam być tam tak samo profesjonalna jak tutaj. Jednak to jest inny kraj, inna mentalność, inny język. I to było to wyzwanie. Uznałam po powrocie, że nie ma rzeczy niemożliwych. 

Wróciłaś z wymiany i… awansowałaś!
Bardzo jestem wdzięczna, że moi przełożeni dostrzegli mój potencjał i zaproponowali mi nowe stanowisko. Kiedy wracałam, byłam pewna, że wracam w to samo miejsce, na którym byłam przed wyjazdem. Po powrocie dostałam jednak nieco inny zakres obowiązków, bo zostałam przeniesiona do Działu Strategii Marketingowej. Później okazało się, że pojawia się kolejna szansa na rozwój. Nie zastanawiałam się długo. Pomyślałam, że nigdy nie będę bardziej gotowa na przyjęcie takiego awansu. 

Być może niektórzy zastanawiają się, czy skorzystać z możliwości wymiany międzynarodowej. Kilkanaście miesięcy to długo. Jak radziłaś sobie z dala od rodziny?
Przez te pierwsze miesiące latałam do domu raz w miesiącu. Podczas pandemii było trudniej.

A gdyby się pojawiła propozycja kolejnego wyjazdu? 
Jestem na tak. Poznałam wspaniałych ludzi, mam większe doświadczenie, podszlifowałam język i przebywałam w środowisku, które tak lubię. To była moja świadoma decyzja. Taką samą podjęłabym po raz drugi!

Zaczynałeś pracę w Lidlu jako stażysta…
Tak i to dość częsta sytuacja w Lidlu. Mamy wiele osób, które rozpoczynają pracę w naszej firmie właśnie po stażu. Jako firma inwestujemy w młodych ludzi z potencjałem, którzy wraz z rozwojem Lidla, rozwijają się także jako pracownicy. Taka jest strategia Lidla: od podstawowych stanowisk, przez specjalistyczne, aż do kadry kierowniczej, nawet tej najwyższej, menadżerskiej. Ja rozpocząłem pracę w Lidlu osiem lat temu, 1 lipca. Wziąłem udział w konkursie „Grasz o staż”, który był organizowany przez „Gazetę Wyborczą” i PwC. Podstawą do zaproszenia danej osoby na rekrutację było rozwiązanie problemu dotyczącego procesu rekrutacji, usprawnienia komunikacji między sklepami, a centralą. Wysłałem projekt, zaproszono mnie na rozmowę i na tyle dobrze mi poszło, że dostałem pracę. Przez trzy miesiące byłem stażystą.

Studiowałeś czy byłeś już po studiach?
Byłem na studiach podyplomowych. Staż w Lidlu był moją pierwszą, poważną pracą. Wcześniej, kiedy robiłem magisterkę, pracowałem w mniejszych agencjach rekrutacyjnych.

Po stażu w Lidlu okazało się, że…
Zostaję! Objąłem stanowisko referenta. Przez rok zajmowałem się kwestiami administracyjnymi. 
Dostałem propozycję awansu na Specjalistę ds. Rekrutacji i Employer Brandingu. Na tym stanowisku przepracowałem prawie pięć lat. Nasz dział był wtedy bardzo mały, pracowały w nim trzy osoby. W tym czasie prowadziłem zarówno rekrutacje, tworzyłem nowe wytyczne, organizowałem obecność naszej firmy na targach pracy, współpracowałem z uczelniami. Następnie awansowałem na Kierownika Projektu. Przez dwa lata zajmowałem się głównie projektami międzynarodowymi, wdrażaniem międzynarodowych wytycznych, narzędzi rekrutacyjnych, pracą z systemem rekrutacyjnym. 

Zapewne wtedy pojawiła się propozycja wyjazdu w ramach Global Mobility? 
Tak, w trakcie prowadzenia projektów międzynarodowych w Polsce, dostałem z Lidl International propozycję wymiany eksperckiej. P...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "HR Business Partner"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy