Dołącz do czytelników
Brak wyników

Kierunek rozwój

3 sierpnia 2021

NR 23 (Lipiec 2021)

Boldareship Academy. Jak inspirować ludzi do samodzielnego wdrażania zmian w organizacji?

0 48

Boldare to holakratyczna firma, która od 16 lat buduje produkty cyfrowe we wszystkich fazach rozwoju i towarzyszy cyfrowej transformacji firm w rejonie Zatoki Perskiej, USA i Europie. Znana jest ze swojego nowoczesnego podejścia do zarządzania i promowania kultury samoorganizacji. Okazją do rozmowy z Piotrem Majchrzakiem, co-CEO Boldare, stało się Boldareship Academy – niezwykły program dla liderów, którego Piotr jest współtwórcą. Co jest celem akademii i dlaczego jej forma jest tak wyjątkowa?

Na początek może nieco kontekstu. Boldare jest organizacją o bardzo nietypowym modelu zarządzania i strukturze, bo działa w systemie holakratycznym. Czy możesz w kilku słowach wyjaśnić, co to oznacza?
Jeśli chodzi o cel samego zarządzania, Boldare nie różni się niczym od innych firm. Szukamy takiej organizacji pracy, która pozwoli ludziom pracować jak najefektywniej. To, co nas naprawdę różni, to sposób, w jaki to realizujemy, a wynika on z naszej filozofii postrzegania świata. 
Świat diametralnie zmienił się na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat (i zmiany te nadal postępują w ogromnym tempie). W związku z tym taylorowski paradygmat postrzegania firmy jako maszyny składającej się z trybików dzisiaj już się nie sprawdza. W 2021 r. firmy potrzebują kreatywności, szybkiego odpowiadania na zmiany rynkowe i ciągłej ewolucji. Maszyna zaprojektowana jest do robienia jednej rzeczy tak samo, a dzisiaj potrzebujemy ciągłych zmian i to na wszystkich poziomach funkcjonowania firmy. Cykl zmian z kilkuletnich zmienił się do kilkumiesięcznych. 
Pewnie Cię dziwi, dlaczego nie wspominam tutaj nic o ludziach, szczególnie na łamach „HRBP”? Uważam, że to bardzo ważne, aby osoby odpowiedzialne za pracę innych ludzi projektowały rozwiązania wspierające całość organizacji, a nie tylko jej „personalny” wycinek. W przeciwnym wypadku, prędzej czy później w ich działaniach pojawi się dysonans. 
Jest to dla mnie szczególnie ważne także z takiego powodu, że firma (zaraz po rodzinie) jest komórką społeczną, która ma największy wpływ na nasze otoczenie. Powinna więc we wszystkich aspektach działać dobrze. Od tego, jak ludzie mają się w firmach, zależy jakość życia nie tylko ich samych, lecz także ich rodzin, znajomych czy nawet sąsiadów.
Nasza firma rzeczywiście pracuje w holakracji, bo to system zarządzania, który daje ludziom wolność w działaniu. Pozwala im na samodzielne kreowanie stanowisk, a jednocześnie zapobiega chaosowi i strukturyzuje ich pracę. Promuje decyzje oparte na merytoryce, a także wspiera innowacyjność, ponieważ usprawnienia dokonywane są przez wszystkich pracowników, a nie tylko przez menedżerów. Poza tym, traktowanie pracowników jak dorosłych, którzy potrafią samodzielnie podejmować odpowiedzialne decyzje, jest dla nich zwyczajnie ważne, żeby wykonać zadanie. Wpływa to na jakość i terminowość tego, co wykonują, nie wspominając o satysfakcji z pracy.

POLECAMY

Czy w organizacji bez menedżerów jest jeszcze miejsce na leadership?
I to sporo! Leadership staje się tematem wszystkich, a nie garstki zarządzających. Pojawia się więcej jego poziomów. Jeśli ludzie mają samodzielnie podejmować decyzje, trzeba zapewnić im wszystkim widoczność danych, stworzyć inne mechanizmy budżetowania, czy w końcu nauczyć ich udzielania feedbacku bezpośrednio.

W zeszłym roku uruchomiliście Boldareship Academy – specjalny program, dzięki któremu pomagacie pracownikom rozwijać umiejętności liderskie. Jaka stoi za nim wizja?
Naszym sekretem sukcesu na globalnym rynku jest innowacyjność, która często wiąże się z łamaniem utartych schematów działania. Niestety, ale dzisiaj system szkolnictwa, czy w ogóle nauki, bazuje jeszcze raczej na uczeniu powielania rozwiązań niż na ich kreowaniu. 
Zauważyliśmy, że na rynku brakuje wiedzy na temat tak nowoczesnego podejścia do koncepcji firmy, jakiego wymaga np. holakracja. Dlatego postanowiliśmy zaprojektować Boldareship Academy. To program, który daje liderom narzędzia do budowania środowisk, sprzyjających tworzeniu rzeczy, jakich jeszcze nie ma zarówno w firmie, jak i u naszych klientów. Dajemy szansę każdemu stać się „intrapreneurem”, małym CEO w swojej pracy. 

Na czym właściwie polega akademia? Czy możecie opowiedzieć nieco więcej o jej formacie?
Akademia to pięć zjazdów, które trwają od dwóch do trzech dni i następują po sobie co dwa miesiące. Każdy z tych zjazdów ma temat przewodni: 

  • „Widzę, zauważam” – o tym, co to znaczy być uważnym.
  • „Zauważam i biorę” – czym jest ownership i followship.
  • „Działam” – samoorganizacja vs samotność.
  • „Działam” – entrepreneurship i iteracyjność.
  • „Wpływam” – wpływ i edukacja.

Każdy z modułów zaprojektowany jest tak, aby po zaczerpnięciu odrobiny teorii przechodzić od razu do działania i zastosowania jej na realnych przykładach. Dzięki temu grupy nie tylko uczą się przez praktykę, lecz także wypracowują rozwiązania, które są potrzebne dla firmy. Ocenę, czy wypracowana rzecz jest dobra, czy zła, pozostawiamy temu, czy dane działanie przyniosło korzyść lub nie. 
Oprócz tego poświęcamy dużo miejsca na refleksje i sposoby radzenia sobie z problemami, o których rzadko w firmach można porozmawiać. Jak radzić sobie z wypaleniem, porażką? Jak pracować jako grupa, a nie pojedyncza jednostka?

Dlaczego zjazdy odbywają się cyklicznie, a nie w ramach ciągłego kursu?
Cykliczność zjazdów daje możliwość pracy ciągłej nad zmianą. A ponieważ temat, którego dotykamy, nie jest banalny, każdy z nas, także nasza cała firma, potrzebuje czasu, żeby się w nim doskonalić. 
Dzięki tej cykliczności uczestnicy stosują metody, których się nauczyli w praktyce już między zjazdami. Ta praktyka i rzeczy wykonywane między modułami mają duże znaczenie edukacyjne dla całej akademii. Uważam, że takie podejście o wiele lepiej wspiera zmianę i pozwala wywołać „głębszy” efekt. Nie zostawiamy przecież uczestników z samą teorią, a pozwalamy przełożyć ją na praktykę. Poprzez pętlę nauka – praktyka – usprawnienia dajemy wsparcie w całym cyklu.

Czy Boldersi zdobywają wiedzę tylko na warsztatach, czy także między nimi? Jeśli tak, to w jaki sposób?
Uczestnicy akademii pracują w zespołach także między modułami. Celem istnienia tych zespołów jest rozwiązanie problemu zauważonego przez nie jeszcze przed akademią. Ponadto, wiele z elementów akademii używanych jest w codziennej pracy (więc ludzie doskonalą swoje umiejętności).
Podsumowując: tak, uczymy się przez cały okres trwania akademii, nie tylko na samych warsztatach.

Kiedy pojawił się pomysł na akademię? Skąd zaczerpnęliście inspirację dla takiej formy?
Dużą inspiracją dla nas było seminarium dotyczące nowych form zarządzania, które trwało trochę ponad rok. Wraz z innymi europejskimi zarządzającymi nie tylko uczyliśmy się, jak zarządzać, lecz także odkrywaliśmy innowacyjne sposoby, które istnieją w wielu firmach od lat.

Na jaką potrzebę odpowiada ten format? Dlaczego zdecydowaliście się w niego zainwestować?
Chcieliśmy przyspieszyć samodzielne wprowadzanie zmian przez każdego praco...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "HR Business Partner"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy