Dołącz do czytelników
Brak wyników

Strefa Inspiracji

2 kwietnia 2018

NR 3 (Marzec 2018)

Turkus po polsku
na przykładzie firmy Marco Sp. z o.o.

Turkus – ostatnimi czasy termin niezwykle popularny, zwłaszcza w kręgach osób, które na co dzień zajmują się tematyką zarządzania. Dla jednych to przyszłość zarządzania, dla innych utopia, mrzonka i absurd. Temat jest kontrowersyjny, bo i jego założenia do popularnych nie należą. Gliwicka firma Marco wyszła poza standardowe metody w zarządzaniu organizacją i stara się wdrażać „turkusowe rozwiązania” w Polsce.  
 

Z artykułu dowiesz się:

  • Jakie warunki musi spełnić organizacja, która chce wdrożyć elementy turkusowego zarządzania?
  • Jaka jest rola działu HR w turkusowych organizacjach?
  • Z jakimi zagrożeniami wiąże się wprowadzenie do organizacji turkusowych modeli zarządzania?

 

Istotą turkusu jest samoorganizacja pracy zespołu – nie ma w nim sztywnej hierarchii i struktur, nie ma premii, prowizji, wydawania poleceń, współzawodnictwa czy półrocznych i rocznych rozmów podsumowujących. Jest za to wolność, współpraca, zaufanie i – nazwana przez Andrzeja Jacka Blikle – demokracja partnerska. Decyzje w takiej organizacji podejmowane są przez osoby, które mają największe doświadczenie, znają temat, konsultują założenia z zespołem, a zespół ma do nich pełne zaufanie. 

Twórcą idei turkusowych organizacji jest Frederic Laloux, który w wydanej w 2015 roku książce Pracować inaczej wyróżnił pięć zasadniczych modeli zarządzania, każdy z nich szczegółowo opisując i kategoryzując od tych najbardziej autorytarnych (czerwień), po najbardziej demokratyczne (turkus). Co istotne, Laloux nie ogranicza się do samej teorii, ale pokazuje przykład dwunastu firm z całego świata, które na rynku są co najmniej 5 lat, zatrudniają minimum 100 osób i działają na podstawie nowego poziomu rozwoju ludzkiej świadomości. 

Publikacja Laloux to rzecz jasna jedynie namiastka – przykładów firm, w których turkusowe wartości są normą, jest zdecydowanie więcej. Takie przykłady znajdziemy także w Polsce, co zaskakuje o tyle, że przedsiębiorczość oparta o system demokratyczny ma w naszym kraju stosunkowo krótką historię. Nad Wisłą najbardziej rozpoznawalnym orędownikiem i propagatorem turkusowej idei jest Andrzej Jacek Blikle, który w swojej Doktrynie jakości rozwija to, co opisał Laloux, podając przykłady polskich przedsiębiorstw charakteryzujących się wysoką świadomością i kulturą pracy. Jedną z nich jesteśmy my – gliwicka firma Marco Sp. z o.o. zajmująca się produkcją elementów identyfikacji i znakowania produktów. Firma powstała w roku 2000, obecnie współpracuje z największymi światowymi koncernami z branż takich jak: automotive, branża elektronarzędziowa, elektroniczna, robotyka itp. To jednak w kontekście tego artykułu jest najmniej istotne.  Firma bowiem uznawana jest za jedną z wzorcowych organizacji nowej fali zarządzania w Polsce i określana przez niektórych jako największa turkusowa organizacja w kraju. Jej założycielem jest Marek Śliboda – człowiek, którego marzeniem jest zmiana świadomości ludzi na taką, która nie pozwoli im budować firm nastawionych wyłącznie na zysk. Firm, w których człowiek utożsamiany jest jedynie z kosztem, jaki trzeba ponieść, by zarobić jak najwięcej pieniędzy. Osiemnaście lat doświadczenia w budowie organizacji opartej na wysokiej świadomości, szacunku do drugiego człowieka, innowacyjnym myśleniu i zaangażowaniu społecznym sprawiło, że dzisiaj do Marco ustawiają się nie tylko kolejki osób chętnych do pracy, ale także kolejki przedsiębiorców chcących uczestniczyć w organizowanych przez firmę szkoleniach z zarządzania. 

 

Osiemnaście lat doświadczenia w budowie organizacji opartej na wysokiej świadomości, szacunku do drugiego człowieka, 
innowacyjnym myśleniu i zaangażowaniu społecznym sprawiło, że dzisiaj do Marco ustawiają się nie tylko kolejki osób chętnych do pracy, ale także kolejki przedsiębiorców chcących uczestniczyć w organizowanych przez firmę szkoleniach z zarządzania.

 

Hierarchia i zarządzanie

Na czym więc polega fenomen organizacji, zwanych turkusowymi i czy Marco jest już firmą turkusową, czy też w kierunku tego turkusu dopiero zmierza? Kiedy pyta się o to Marka Ślibodę, odpowiedź zawsze jest ta sama. Marco organizacją turkusową w stu procentach nie jest i prawdopodobnie nigdy nie będzie. Dlaczego? Ponieważ turkus jest swojego rodzaju ideałem, do którego zawsze będziemy dążyć, ale prawdopodobieństwo jego osiągnięcia jest niewielkie. Marco jest firmą, która obrała świadomą drogę do turkusu i – co bardzo istotne – jest to droga naturalna, ugruntowana na cechach charakteru osób, które firmę budowały, oraz kilkunastu latach doświadczenia w zarządzaniu. Tu turkusem nikt się nie zainspirował, czytając jedną czy drugą książkę lub słuchając wykładu. Tu turkus (choć nie nazwany) obecny był od samego początku. Obecnie przejawia się on na wielu płaszczyznach – począwszy od hierarchii, przez system zarządzania, na benefitach czy jawności danych skończywszy.

Mówi się, że organizacje turkusowe to społeczności, w których nie ma Zarządu, dyrektorów, kierowników, a ich struktura jest bardzo płaska. Takie podejście oczywiście do pewnego stopnia jest możliwie, ale w niektórych warunkach może okazać się nierealne, a w praktyce może rodzić sporo problemów. Marco jest spółką prawa handlowego, a ten fakt wymusza na firmie posiadanie Zarządu. Na tym jednak sztywna struktura hierarchiczna, jaką znamy z korporacji, się kończy. W Marco bardzo umiejętnie połączono zarządzanie turkusowe (partycypacyjne) z podejściem procesowym. Skąd taka ścieżka? Turkusowe podejście do zarządzania firmą jest w Marco efektem kilkunastu lat doświadczeń i budowania naturalnych autorytetów. Jednak chcącwspółpracować z największymi światowymi firmami, pewne kwestie trzeba było bardzo konkretnie uregulować. Zdecydowano się wprowadzić podejście procesowe we wszystkich działach – nie tylko tych bezpośrednio związanych z realizacją zamówień. I tak, na podstawie podejścia procesowego działa oczywiście Dział Obsługi Klienta, Dział Handlowy, Dział Produkcji czy Dział Zakupów i Logistyki, ale procesem jest także Utrzymanie Czystości, firmowa stołówka, proces Budowania Wizerunku czy działalność Fundacji MarcoPomaga. Każdy proces ma swojego właściciela, lidera, który działa w ścisłej współpracy ze swoim zespołem, wspólnie podejmując kluczowe decyzje i biorąc za nie odpowiedzialność. Nie ma procesów ważniejszych i mniej ważnych, choć oczywiście wyszczególniono procesy główne i procesy pomocnicze. 

Hierarchia jest tu ustalana tymczasowo – odpowiedzialność za konkretny projekt bierze osoba, której pomysł jest najlepszy dla firmy, a reszta zespołu z obranym kierunkiem się utożsamia. O tym, który pomysł jest najlepszy, decyduje grupa, która zajmuje się konkretnym zagadnieniem. Bardzo ważne jest, żeby każdy jej członek docelowo podpisał się pod tym rozwiązaniem.

Nawet jeśli część grupy nie do końca „czuje” kierunek działań, to zgadza się z nim, wiedząc, że większość zdecydowała o jego słuszności.  W tym miejscu może nasuwać się pytanie, czy Zarząd i właściciele procesów tak chętnie przyznają rację pracownikom mającym pomysły lepsze od nich? Tak – to kwestia odpowiedniej świadomości, która w Marco jest na wysokim poziomie. Ludzie o wysokiej świadomości mają też wyższe poczucie własnej wartości – wiedzą, że sensem ich obecności w firmie jest tworzenie najlepszych rozwiązań, a nie walka o przysłowiowe „stołki”. Oczywiście jest tak, że zaproponowane przez pracowników rozwiązania muszą być uzgodnione z Zarządem, ale nie dlatego, że Zarząd jest Zarządem, tylko dlatego, że ma największe doświadczenie i bierze największą odpowiedzialność za całą organizację.  Co bardzo istotne – w sytuacjach, kiedy ktoś nie zgadza się z podjętymi decyzjami, to ich zasadność i kierunek tłumaczy się tak długo, aż wszyscy je zrozumieją i będą się z nimi identyfikować. W kilkunastoletniej historii firmy nigdy nie zdarzyło się, by podjęto decyzję, z którą ludzie kompletnie się nie zgadzali. Zawsze jest tu...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "HR Business Partner"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy