Decyzje wysoko, odpowiedzialność nisko. Anatomia absurdów organizacyjnych

Prawo pracy w praktyce

Menedżer odpowiadał za wielomilionowy projekt, ale żeby wydać 17 zł, potrzebował kilku korporacyjnych zgód. W tej samej organizacji oczekiwano od pracowników samodzielności, odpowiedzialności i szybkiego podejmowania decyzji. Brzmi jak żart?

Od lat badam zaangażowanie pracowników i komunikację wewnętrzną. Rozmawiam z zarządami, liderami i pracownikami, analizuję tysiące odpowiedzi ankietowych, komentarzy oraz historii z codziennego życia firm. Moją rolą jest zaglądanie pod organizacyjny dywan i szukanie przyczyn bierności, frustracji czy spadku zaangażowania.
Zanim rozpoczynam badanie, kadra zarządzająca często ma już gotową diagnozę: młodzi są roszczeniowi, starsi wypaleni, a zaangażowanie spada przecież na całym świecie. Tymczasem wyniki badań regularnie pokazują, że zachowania pracowników nie powstają w próżni. Są odpowiedzią na kulturę organizacyjną, sposób zarządzania oraz procesy, w których ludzie funkcjonują każdego dnia.
Zaangażowanie jest jednym z najczulszych papierków lakmusowych kultury organizacji. Nie tej opisanej na sztandarach, w prezentacjach onboardingowych i katalogach wartości, lecz tej, która ujawnia się podczas spotkań, w decyzjach menedżerów, w obiegu informacji i w kolejnej tabeli wysłanej „na CITO”. Poniżej opisuję kilka absurdów, przy których pracownikom opadają ręce – a razem z nimi zaangażowanie.

REKLAMA

Kiedy mamy do czynienia z absurdem?

Mówiąc wprost, absurdy pojawiają się wtedy, gdy organizacja robi coś sprzecznego z deklarowanym celem, ale mimo krytycznych głosów pracowników nadal to kontynuuje. Chce przyspieszyć decyzje, więc tworzy kolejny poziom akceptacji. Chce zwiększyć odpowiedzialność, więc odbiera ludziom uprawnienia. Chce poznać szczerą opinię pracowników, ale po usłyszeniu trudnego komunikatu zaczyna szukać jego autora. Chce uprościć pracę, więc powołuje zespół, który projektuje nowy formularz.
Najczęściej wszyscy widzą, że rozwiązanie nie działa. Nikt jednak nie ma wystarczającego interesu, odwagi albo mandatu, aby je zatrzymać. Jedni boją się konsekwencji. Inni przywykli. Jeszcze inni nauczyli się, że bardziej opłaca się wyglądać na osobę kontrolującą sytuację niż przyznać, że system wymaga zmiany.
Nie chodzi o to, że menedżerowie są nierozsą...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "HR Business Partner"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy

    Ekspertka od kultury pracy i absurdów zarzadzania. Psycholog biznesu, CEO Good HR, która od 15 lat pomaga efektywnie zarządzać ludźmi. Dzięki autorskiej metodzie Audytu Pracy odkrywa co blokuje ludzi i wyniki w organizacjach. Buduje dobre miejsca pracy – bez chaosu, mikrozarządzania i wypalenia, w których ludzie chcą działać a nie przetrwać. Jako coach kariery pracuje z kobietami, wspierając je w odzyskiwaniu sprawczości, odwagi decyzyjnej i poczucia wartości w momentach zawodowego przesilenia. Doświadczenie zdobywała w dużych polskich i międzynarodowych organizacjach jak Play, Alior Bank czy BNP Paribas, pracując zarówno jako ekspertka HR, jak i menedżerka zespołów. Odpowiadała m.in. za rozwój pracowników, budowanie zaangażowania, employer branding, procesy HR oraz strategie Employee Experience. Realizowała projekty rekrutacyjne na rynku polskim, w Stanach Zjednoczonych i Dubaju, współtworzyła procesy strategiczne dla działów HR oraz projektowała rozwiązania wspierające decyzje zarządów. Z wykształcenia psycholog biznesu, coach i trenerka biznesu (w tym certyfikacja Insights Discovery) oraz trenerka Talentów Gallupa. Absolwentka Akademia im. Leona Koźmińskiego oraz SWPS. Jest założycielką agencji GoodHR, która realizowała projekty m.in. dla Netto, PKP PLK, Polregio, Kingfisher, E.ON, De Care w obszarze autorskiego Audytu Pracy, outsourcingu miękkiego HR oraz rozwoju menedżerów. W swojej pracy stawia na dialog między poziomami w organizacji.