Dołącz do czytelników
Brak wyników

Prawo pracy w praktyce

27 września 2022

NR 30 (Wrzesień 2022)

O czym powinien pamiętać pracodawca, komunikując się z pracownikami po godzinach pracy?

0 283

Pewnie dużej części z nas zdarzyło się otrzymać od współpracownika e-maila z tekstem, prezentacją czy tabelką przesłanymi do nas w ostatniej chwili. Dosłownie za pięć siedemnasta, a gdy zdążyliśmy już go przeczytać i chcieliśmy zadać autorowi pytanie, powiedziano nam, że właśnie przed chwilą wyszedł z pracy. Więc odruchowo sięgnęliśmy po telefon… Czy mogliśmy do niego zadzwonić? O konsekwencjach oraz ryzykach takiego zachowania dla pracodawcy dowiecie się z poniższego tekstu.

Praca, czyli transakcja hurtowa sprzedaży czasu 

Bez względu na to, czy się to komuś podoba czy nie, w ramach stosunku pracy pracodawca w pewnym sensie „kupuje hurtowo” czas pracy pracownika, tj. za określone w umowie o pracę wynagrodzenie, zwykle nazwane jako wynagrodzenie miesięczne, pracodawca kupuje obecność w pracy, a przede wszystkim świadczenie tej pracy przez pracownika w danym miesiącu czy innym okresie rozliczeniowym. Drugiej stronie temu uprawnieniu pracodawcy odpowiada pracowniczy obowiązek stawienia się na czas do pracy i świadczenia jej w umówionym miejscu w odpowiednim czasie. Co do zasady, jest to 8 godzin dziennie oraz 40 godzin tygodniowo. Czyli obowiązkiem pracodawcy jest zapłacić za ten czas, a obowiązkiem pracownika jest być w tym czasie do dyspozycji pracodawcy i efektywnie świadczyć pracę. Ale z powyższego wynika także inna konsekwencja. A contrario w pozostałym czasie, tym niebędącym przedmiotem transakcji pracy, po stronie pracownika nie leży obowiązek pozostawania do dyspozycji pracodawcy i świadczenia pracy. I oczywiście odpowiadający mu brak obowiązku po stronie pracodawcy zapłaty za ten okres. Tak to, co do zasady, powinno działać. 

POLECAMY

Nadgodziny – prawo pracodawcy i obowiązek pracownika 

Jednak jak wszyscy doskonale wiemy, teoria teorią, a praktyka może być zupełnie inna. Bo ani pracownik nie pracuje przez pełne 8 zakontraktowanych godzin, ani też pracodawcy nie zawsze trzymają się ściśle tej reguły czasu pracy. Zdarza się, że ktoś przyjdzie albo wyjdzie z pracy wcześniej albo zostanie dłużej. Ale należy w tym miejscu pamiętać, że istnieje coś takiego jak nadgodziny. To formalne uprawnienie po stronie pracodawcy do nakazania pracownikowi świadczenia pracy poza standardowymi godzinami pracy. Jednakże takie rozwiązanie wiąże się z określonymi ograniczeniami, jak np. konieczność zapłaty wyższego wynagrodzenia czy zakaz zlecenia takiej pracy określonym grupom pracowników (np. kobietom w ciąży). Istnieje jeszcze zasadniczy limit roczny liczby godzin nadliczbowych, który, jeśli przepisy zakładowe nie stanowią inaczej, wynosi 150 godzin. Ale podkreślmy to raz jeszcze: za pracę w nadgodzinach – co jest obowiązkiem pracownika, jeśli jest taka potrzeba pracodawcy – pracownikowi przysługuje dodatkowe wynagrodzenie. Ale uwaga, praktyka pokazuje, że nie zawsze trzeba świadczyć pracę w godzinach nadliczbowych, żeby takie dodatkowe wynagrodzenie otrzymać. 

Kontakt z pracownikiem po pracy

Jednocześnie zapewne duża część z nas spotkała się z sytuacją, gdy otrzymuje od współpracownika czy podwładnego w ostatniej chwili na koniec dnia jakąś wykonaną przez niego pracę – dokument, prezentację czy tabelkę. Otrzymujemy, na szybko czytamy i natychmiast chcemy skontaktować się z autorem, dopytać czy poprosić o wyjaśnienie. Idziemy do niego do pokoju albo tam dzwonimy. I dowiadujemy się, że właśnie przed chwilą wyszedł z pracy. Co wtedy robimy? Możliwości jest kilka. Jeśli temat może poczekać do następnego dnia, to poczeka. Ale jeśli jest to terminowe pismo do urzędu skarbowego, które musi tego samego dnia zostać wysłane pocztą? To pewnie sięgamy po telefon i próbujemy nawiązać kontakt z pracownikiem. I tu mogą zacząć się schody. 

Można czy nie można dzwonić po godzinach pracy? 

Należy wskazać, że literalnie polskie przepisy – jak już to wspomniano powyżej – dają pracodawcy możliwość zlecania pracownikowi świadczenia pracy poza normalnymi, umówionymi godzinami pracy. Nie ma przy tym obowiązku, żeby to była praca ciągła, następująca bezpośrednio przed standardowymi godzinami pracy pracownika czy po nich. Innymi słowy, pracodawca może zlecić świadczenie pracy po godzinach, także gdy ma to miejsce w pewnym odstępie, po uprzednim zakończeniu świadczenia pracy przez pracownika. A co do zasady, temu uprawnieniu pracodawcy odpowiada obowiązek pracownika. Z tym, że to jest obowiązek do ewentualnego podjęcia się świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych, nie zaś obowiązek odebrania od pracodawcy telefonu czy inne formy komunikacji na odległość, np. SMS czy tekst zamieszczony w komunikatorze typu WhatsApp czy Messenger. Takiego bezwzględnego obowiązku, leżącego po stronie pracownika, ustawodawca nie przewidział. Ale to nie oznacza też, że pracodawca nie może próbować się z pracownikiem skontaktować. Takiego zakazu nie ma. Inna sprawa, czy się to pracodawcy uda.

Prawo pracownika do bycia offline 

Nie może ulegać żadnym wątpliwościom, że pracownik nie jest zobowiązany do stałego bycia w gotowości do stawienia się do pracy, nawet jeśli pracodawca chce wydać mu polecenie pracy w godzinach nadliczbowych. Zawsze przecież możemy być w kinie, na basenie czy w innym miejscu, gdzie obiektywnie nie możemy nawet odebrać informacji wezwania od pracodawcy. Ale nie oznacza to z drugiej strony, że można pracodawcy zakazać próbowania skontaktowania się z nami. Nie, obowiązujące przepisy nie zakazują pracodawcy kontaktów czy prób kontaktów z pracownikiem poza godzinami pracy. Natomiast w polskim prawie, poza instytucją tzw. dyżurów pracowniczych...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Tylko w ten weekend kupisz prenumeratę aż 35% TANIEJ

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "HR Business Partner"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy