Chiny, jak też obecnie niemalże każdy kraj zmagający się z kryzysem, poświęciły gospodarkę na rzecz opanowania epidemii. Zatrzymanie większości sektorów działalności gospodarczej było koniecznością podyktowaną ograniczeniem rozwoju wirusa. Wyłączenie poszczególnych gałęzi gospodarki wskutek zmiany priorytetów potrzeb rynku przyniosło zatrzymanie produkcji, zamknięcie wielu fabryk, hoteli, restauracji. W konsekwencji te działania doprowadziły do redukcji w ilości pracowników, szczególnie w sektorze gastronomicznym i hotelarskim. Zrodziło to pytanie – co dalej?
REKLAMA