Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat Numeru

13 czerwca 2022

NR 28 (Maj 2022)

Nigdy nie mieliśmy biura. Case study SoftwareMill

0 536

Zaprogramowaliśmy się w SoftwareMill na 100-procentową pracę zdalną od dnia zero. Obecnie jesteśmy ponad 80-osobową organizacją, w której osoby z firmy znają się lepiej nawzajem, niż kiedy pracowały stacjonarnie w biurze. Oto, co u nas działa i pozwala budować przywiązanie do firmy na tak trudnym rynku pracownika, jakim jest branża IT.

Od zawsze jesteśmy w pełni zdalni, działamy w modelu, który inni odkryli ponad 10 lat później. Tworzymy projekty IT dla całego świata, każdy z nas z własnego domu czy co-worku. Nigdy nie mieliśmy i nie planujemy mieć biura. A wszystko zaczęło się w 2009 r., gdy właściciele zachęceni wcześniejszymi doświadczeniami pracy zdalnej dla RedHata stworzyli SoftwareMill. Od tego czasu wypróbowaliśmy wiele sposobów na budowanie kultury w firmie, tak by zdalność nie przeszkadzała, a była wyróżnikiem i wspierała budowanie silnego zespołu. Wdrożyliśmy procesy i zasady, które pomagają nam pielęgnować relacje w zespole rozproszonym, a jednocześnie pozwalają korzystać z elastyczności, jaką daje telepraca. Wyróżniamy się na rynku pracodawców IT jako organizacja, która po prostu „umie w pracę zdalną”.

POLECAMY

Organizacja pracy w 80-osobowej zdalnej firmie

W pełni zdalny model pracy to jedna z cech charakterystycznych SoftwareMill. W DNA organizacji mamy zapisane jeszcze zarówno płaską strukturę, która z czasem wyewoluowała w model wzorowany na holakracji, jak i pełną transparentność, także finansową. Te czynniki sprawiają, że w zakresie zarządzania zespołem i całą firmą różnimy się od klasycznych organizacji i konkurencji. By pokazać pełen kontekst, przedstawię odrobinę historii.

Od turkusu po (r)ewolucję

Gdy SoftwareMill miał około 25 osób – Zarząd, który ciągle chciał programować i brać udział w projektach, zdecydował się przejść na bardzo wtedy rewolucyjny model firmy, dziś nazywany „turkusowym”, z tzw. płaską strukturą. 
Główne założenie było takie, by wszystkie decyzje podejmować jak najbliżej źródła problemu. Dzięki wprowadzeniu pełnej transparentności (w tym także wynagrodzeń oraz stawek dla klientów) zespoły projektowe mogły podejmować samodzielne decyzje na podstawie pełnego obrazu sytuacji. Do większych inicjatyw stworzyliśmy Grupy Robocze i opracowaliśmy zasady demokratycznych głosowań całej firmy nad wypracowaną w Grupie propozycją. Taki model zarządzania sprawdzał się u nas przez dobrych kilka lat.
 

Zdj. 1. SoftwareMill podczas spotkania całą firmą
Źródło: Opracowanie własne.


Dopiero gdy w naszym zespole było już ponad 50 osób, zaczęliśmy zauważać, że płaska struktura ma niestety swoje ograniczenia. Okazało się, że nie zawsze wszyscy w tak dużym zespole są zainteresowani podejmowaniem decyzji firmowych, które zazwyczaj wymagają czasu na poznanie kontekstu danej sytuacji. Głosowania zamieniły się w długi proces decyzyjny i pojawiła się wynikająca z niego bezwładność. Szukając inspiracji do zmian, natrafiliśmy na ideę holakracji. Na jej podstawie wyłoniliśmy Cechy (odpowiedniki holakracyjnych Kręgów), które skupiają grupę osób posiadających najlepszą wiedzę i kompetencje w danym obszarze działania firmy, np. Business Development czy Blockchain. Te osoby samodzielnie podejmują szybsze i bardziej kreatywne decyzje. Samoorganizujące się Cechy wybrały swoich liderów oddolnie, poprzez głosowania. 
Na czele każdego z Cechów stoi Mistrz Cechu, który koordynuje działania zespołu. Co dwa tygodnie Mistrzowie Cechów spotykają się, by porozmawiać zarówno o bieżących działaniach, jak i ważnych z punktu widzenia rozwoju SoftwareMill krokach. Spotkania prowadzimy demokratycznie i otwarcie. Każdy może do nich dołączyć albo być na bieżąco, oglądając nagrania lub czytając notatki. Transformacja z turkusu do holakracji z zachowaniem pełnej transparentności daje każdemu w firmie możliwość nie tylko brania odpowiedzialności za własny obszar, lecz także zaangażowania się w inne role i obszary działania firmy. Nadal czasem korzystamy z Grup Roboczych przy nowych inicjatywach, które wychodzą ponad kompetencje jednego Cechu.

Praca w zdalnych zespołach

W SoftwareMill każdy pracuje, kiedy chce i skąd chce, ale w ramach uzgodnionych i zaakceptowanych z klientem zasad. Nasi programiści pracują w mniejszych międzynarodowych zespołach zbudowanych na potrzeby konkretnego klienta. Tam organizacja pracy to klasyczne dla branży IT podejście „scrumowe”, które pozwala zwinnie śledzić postępy w projekcie i na bieżąco ustalać priorytety i potrzeby. Formatów spotkań scrumowych jest kilka, ale moim zdaniem najistotniejszy z nich to retrospekcja. Retro to bardzo ważny element usprawniania procesu pracy, szczególnie zdalnej, gdzie dobra komunikacja jest niezbędna. To spotkanie pozwala zatrzymać się na chwilę, zmusza do refleksji, co zmienić, dlaczego czegoś nie udało się osiągnąć i jak zminimalizować to ryzyko w przyszłości. Jeśli organizacja albo zespół mają problemy z wprowadzeniem książkowego scruma, to retro jest takim jego elementem, którego wartość dostrzegamy najszybciej. Omówienie rzeczy, które najbardziej przeszkadzają w projekcie, a potem ich eliminacja, sprawiają, że poziom frustracji znacznie spada. Dzięki temu zespół może pracować lepiej, a ludzie są zadowoleni.
Wychodząc ponad perspektywę poszczególnych zespołów deweloperskich, mamy ogólnofirmową zasadę, która pomaga nam dobrze pracować zdalnie. W SoftwareMill staramy się 5 do 6 godzin dziennie poświęcić na synchroniczną pracę. Dzięki temu otrzymujemy przestrzeń na dyskusje, wspólne rozwiązywanie problemów czy programowanie w parach. Nie mamy biura, ale zastępujemy je narzędziami i regułami, jakie stosujemy.
Pracujemy zdalnie, ale często spotykamy się online. U nas zdalnie nie oznacza samotnie.

Tryb pisany i nasze wirtualne biuro, czyli Slack 

Głównym narzędziem komunikacji w SoftwareMill jest Slack. Służy przede wszystkim do komunikacji tekstowej, synchronicznej (w tym samym czasie), jak i asynchronicznej (nie wymaga zaangażowania nadawcy i odbiorcy w tym samym czasie). Po ostatnich aktualizacjach czasami używamy go do rozmów głosowych oraz rozmów wideo. Cokolwiek dzieje się w firmie, dzieje się na odpowiednim kanale na Slacku. Aktualnie mamy ich ponad 400. Od „Ważne”, które odgrywa rolę firmowej tablicy z informacjami, które powinny dotrzeć do każdego, przez kilkadziesiąt kanałów projektowych, aż po kanały hobbystyczne do rozmów wokół wszelkich zainteresowań. Tych jest najwięcej. Rozmawiamy o motocyklach, wspólnym uprawianiu sportu, wspólnym pomaganiu w radzeniu sobie z trudnościami, rowerach, gotowaniu, muzyce, nurkowaniu, piłce nożnej, filmach, polityce, medytowaniu, podróżach, memach i heheszkach. Chyba nie ma aktywności czy obszaru, na które nie mamy w SoftwareMill slackowego kanału. Te offtopicowe kanały to substytut rozmów w biurowej kuchni czy przestrzeni wspólnej. Budują atmosferę firmy nie do podrobienia. Na Slacku świetną funkcją są też własne emoji (ikony reakcji). Używamy Slacka od 6 lat i przez ten czas wiele osób „dorobiło” się swoich emoji, które weszły na stałe do pisanej komunikacji w firmie. To bardzo jednoczy ludzi, tworzy nasz własny język, niedostępny nigdzie indziej. Między innymi w ten sposób budujemy zdalnie trwałe więzi. To, że znamy się prywatnie, procentuje lepszą pracą w projekcie, bo lubimy się i wiemy, jak ze sobą rozmawiać.
Bardzo dużą zaletą Slacka jest możliwość rozbudowywania jego funkcji przez integrację z zewnętrznymi programami, których używamy w firmie. To bardzo oszczędza czas i pozwala sprawniej odnaleźć potrzebne informacje. Dzięki temu u nas Slack potrafi m.in.:

  • stworzyć spotkanie w firmowym kalendarzu oraz przypomnieć o jego rozpoczęciu wszystkim zaproszonym osobom,
  • dać znać, że ktoś nie wypełnił ankiet kwartalnych z feedbackiem,
  • poinformować, kto dzisiaj jest na urlopie?/ kto ma urodziny?/ komu mija właśnie rocznica dołączenia do firmy?
     
Zdj. 2. Nasz handbook pomaga wdrożyć się w pracę zdalną i kulturę firmy nowym osobom
Źródło: Opracowanie własne.


Szybkie rozmowy głosowe

W pracy zdalnej mamy takie same potrzeby, jak w klasycznej. Czasem chcemy coś szybko skonsultować, bo łatwiej rozmawiać niż pisać. W standardowym biurze byłoby to zwykłe zagadanie do kogoś biurko albo dwa obok. W środowisku zdalnym nie jest to takie proste, ale są narzędzia, które umożliwiają symulację pracy w jednym pokoju. Często korzystamy wtedy ze slackowego huddle, ale jeszcze łatwiej jest skorzystać tu z aplikacji TeamSpeak. To popularny komunikator dla graczy w Counter Strike, League of Legends itp. gry sieciowe. Posiada możliwość pracy w trybie push-to-talk na zasadzie takiej samej jak CB radio: jeśli chcemy coś powiedzieć, wciskamy skrót klawiszowy i wtedy nasz głos słyszy reszta zespołu zgromadzona w wirtualnym pokoju. 

Rozmowy wideo i spotkania online

O wiele lepiej pracuje się zdalnie, jeśli od czasu do czasu mamy możliwość porozmawiania „twarzą w twarz” na wideo rozmowie. Niejednokrotnie udało nam się słyszeć podczas np. zewnętrznych szkoleń online słowa uznania, że jesteśmy bardzo zaangażowaną grupą, która – co więcej – ma cały czas włączone kamerki! Do rozmów wideo preferujemy Google Meet oraz Zoom. Google Meet wygrywa opcją integracji z Google Calendar, co dla firmy bazującej na pakiecie biurowym od Google (Docs, Sheets, Slides, GMail) jest bardzo dużą zaletą. Natomiast Zoom ma wiele funkcji, które sprawiają, że spotkania online są bardziej efektywne. Pozwala nagrywać spotkanie, dzielić zebrane osoby na mniejsze grupy oraz przywoływać je do głównego spotkania po określonym czasie. 

Dostępna dla wszystkich baza wiedzy firmy

Właśnie dlatego, że jesteśmy zdalni, wszystko dokumentujemy. Pisemnie lub w formie nagrywanych spotkań wideo. Wiemy wtedy, że wypracowana wiedza nie ginie, a co więcej, jest dostępna w dowolnym momencie, dla każdego w firmie.
Nie jesteśmy tu zbyt oryginalni i korzystamy z Confluence od Atlassiana. To bardzo rozbudowane narzędzie, którego można używać zarówno do zbierania i analizowania wymagań projektowych z klientem, jak i dokumentowania decyzji. W SoftwareMill traktujemy Confluence’a jako taką wewnątrzfirmową Wikipedię. Mamy tu zebrane informacje o procesach, głosowaniach, efekty pracy grup roboczych, zapisy na spotkania firmowe – wszystko, co może przydać się zarówno nowym, jak i aktualnym softwaremillowiczom.
Do wspólnej bieżącej pracy, np. tworzenia artykułów, zgłaszania uwag, komentowania i dyskusji nad ostatecznym kształtem rozwiązania problemu, świetnie sprawdza się nam Google Suite. Pozwala na płynną pracę wielu osobom równolegle i to właśnie tam powstaje znakomita większość naszych technicznych blog postów oraz innych publikacji, które pojawiają się na naszej stronie internetowej.

Zarządzanie zdalnymi projektami/zadaniami

W przypadku pracy typowo projektowej: zarządzania listą zadań oraz ich statusem również korzystamy z produktu Atlassiana – oprogramowania Jira. Co jednak może być zaskakujące, nie jest to nasz najczęstszy wybór. Większość zespołów skłania się do rozpoczynania pracy z czymś prostszym i lżejszym niż bardzo rozbudowana i skomplikowana Jira. Z naszych doświadczeń bardzo dobrze w tej roli sprawdza się Trello ze swoimi kartkami, możliwością przypisywania ich do konkretnych osób oraz porządkowania w kolumny ze statusami, zaczynając od najprostszego ToDo – Doing – Done, które w razie potrzeby można rozbudować o rzeczy specyficzne dla wymagań konkretnego projektu i klienta. Dopiero gdy z jakichś konkretnych powodów okaże się, że Trello nie posiada potrzebnej w danej sytuacji funkcji, rozpoczynają się dyskusje na temat migracji do Jiry.

Onboarding w firmie rozproszonej

Proces wdrażania nowej osoby w zdalną pracę zaczynamy już w momencie otrzymania CV. Już wtedy witamy się z potencjalnym kandydatem i przesyłamy e-booka SoftwareMill Starter Handbook. Ta wersja publikacji pozwala poznać nasze podstawowe zasady, rytuały i narzędzia zdalnej pracy. Gdy rekrutacja przebiega pomyślnie i zapada decyzja o dołączeniu, w paczce powitalnej ląduje książkowa wersja e-booka i link do wersji rozszerzonej. Z publikacji można dowiedzieć się, jak będzie wyglądał pierwszy okres w SoftwareMill, poznać narzędzia, których używamy, jakie mamy firmowe spotkania, listę najpopularniejszych skrótów i terminów firmowych oraz sekcję z poradami, jak zorganizować efektywne miejsce pracy w domu.
Dodatkowo zapraszamy nową osobę do kanału na Slacku o szkolnej nazwie „Zerówka”. To miejsce, by poznać nas jeszcze przed oficjalnym dołączeniem, zadać pytania oraz oswoić się zarówno z samym Slackiem (jeśli to nowe narzędzie), jak i sposobem komunikacji oraz kulturą firmy. Na pierwsze trzy miesiące każda dołączająca do nas osoba otrzymuje przypisanego do pomocy Opiekuna. Głównym zadaniem Opiekuna jest pomoc w odnalezieniu się w nowej rzeczywistości w SoftwareMill, wyjaśnianiu wątpliwości, odpowiadaniu na wszystkie pytania, proaktywne pytanie o możliwe problemy. Po trzech miesiącach Opiekun zbiera feedback na temat nowej osoby od współpracowników oraz feedback od tej osoby dla firmy jako organizacji. To pozwala nam na bieżąco modyfikować i poprawiać nasz proces onboardingu.
Dodatkowo, gdy jeszcze w okresie przed dołączeniem odbywają się spotkania integracyjne, zapraszamy na nie również osoby, które dopiero mają do nas dołączyć. To świetna okazja dla „świeżaków”, żeby spotkać się z ludźmi, z którymi potem będą współpracować zdalnie, poznać resztę firmy, nawiązać pierwsze relacje i zacząć kojarzyć ludzi nie tylko z ich zdjęć profilowych na Slacku, lecz także z rozmów na żywo.

Nie monitorujemy

Praca z domu, gdy przełożony nie może sprawdzić, czy ktoś pracuje, czy może przegląda internet albo myje naczynia, to dla niektórych osób na stanowiskach kierowniczych temat spędzający sen z powiek. My mamy tu dość niestandardowe i pewnie zaskakujące podejście.
W SoftwareMill od początku istnienia firmy mieliśmy bardzo proste założenie odnośnie do tej kwestii: ufamy ludziom i w żaden sposób systemowo nie monitorujemy efektów ich pracy. Co to właściwie oznacza? Nie mamy osób, których obowiązkiem jest sprawdzanie, czy ludzie pracują odpowiednio wydajnie. Nie mamy też żadnych narzędzi, które monitorują efektywność pracy na komputerach służbowych, sprawdzają uruchomione aplikacje czy wykonują zrzuty ekranu co jakiś czas.
Ufamy, że każdy w firmie wykonuje swoją pracę tak dobrze, jak potrafi, i akceptujemy ryzyko z tym związane. Takie podejście bardzo upraszcza relacje w zespole. Zdejmuje też masę biurokratycznego narzutu na raportowanie, weryfikowanie czy nadzorowanie ludzi. W dotychczasowej historii firmy przez ponad 12 lat zdarzyła się nam jedna sytuacja, gdy ktoś ewidentnie nadużył tego zaufania i musieliśmy się rozstać. Ten pojedynczy przypadek nie zmienił naszego podejścia i cały czas uważamy, że prościej jest ufać i ewentualnie reagować w pojedynczych przypadkach, niż zakładać, że każdy może oszukiwać, i wprowadzać mechanizmy monitorowania i kontroli, które utrudniają pracę wszystkim, w tym znakomitej uczciwej większości ludzi.

Zadowolenie klienta miernikiem

Przy takim podejściu pojawia się pytanie: w takim razie skąd wiadomo, że praca jest wykonywana, a postępy w realizacji projektów są zadowalające? Niestety, nie podam gotowej recepty, ale bardzo nam pomaga to, że projekty są realizowane w metodyce Agile, która duży nacisk kładzie na krótkie iteracje, w których staramy się dostarczyć jakieś określone funkcjonalności, oraz daily scrum meetings, na których każdy w zespole mówi, jaki jest status zadań, którymi się zajmuje, oraz komunikuje ewentualne problemy.
Dzięki iteracjom klient regularnie (najczęściej co 1–2 tygodnie) widzi efekty prac zespołu. Może też porównać to, co udało się dostarczyć zespołowi, z tym, co zostało zaplanowane na początku iteracji. Regularnie prezentując efekty prac, budujemy zaufanie klienta do zespołu. A w SoftwareMill zadowolenie klienta jest główną metryką definiującą, czy zespół lub pojedyncze osoby odpowiednio dobrze wykonują swoją pracę. A jeśli z jakiegoś powodu nie udaje się skończyć zaplanowanych zadań, to na retrospekcji jest czas na przeanalizowanie, czemu się nie udało, co stanęło na przeszkodzie i jak jako zespół możemy takie sytuacje ograniczyć.

Silna kultura zdalna 

Dbanie o kulturę organizacyjną powinno być bardzo istotnym elementem planów operacyjnych każdej firmy. Niestety, silna i wartościowa kultura firmy nie powstanie w wyniku jednej decyzji prezesa. Nie buduje się jej w tydzień, nie da się jej też stworzyć siłami tylko i wyłącznie działu odpowiedzialnego za HR.
Dobra kultura organizacyjna sprawia, że ludzie bardziej utożsamiają się z firmą, chcą w niej być dłużej i poza własnym rozwojem dbają również o rozwój firmy. Budowanie jej w zdalnej firmie wymaga większego wysiłku niż w tradycyjnym biurze. W SoftwareMill od lat praktykujemy inicjatywy, które mają na celu budowanie najlepszego zdalnego miejsca pracy dla programistów. Co to oznacza dla nas? Wspieramy silne poczucie sprawczości i przynależności do firmy przez zaufanie, transparentność oraz przekazanie decyzyjności pojedynczym liderom i zespołom. Ale przede wszystkim tworzymy przestrzeń na bycie razem. Na wspólną pracę, wymianę wiedzy, ale i luźne spotkania, zarówno offline, jak i online. W różnych formułach, o których poniżej. 

Codzienne spotkania wideo

Regularnie o 10 rano spotykamy się online całą firmą na 20–30 minut, aby porozmawiać o czymś innym niż praca. Temat każdego spotkania wybierany jest wcześniej za pomocą ogólnofirmowego głosowania na Slacku nad propozycjami pytań, które każdy może zaproponować wcześniej. Pojawiają się przeróżne tematy, bardzo kreatywne pytania, które pozwalają ludziom poznać się od zupełnie innej, często nieoczekiwanej strony. Tu kilka przykładów pytań, które wygrały głosowanie w ostatnim okresie:

  • Na jaką pierdołę wydałeś najwięcej pieniędzy? 
  • Twój typowy zwyczaj, który nie jest typowym zwyczajem dla innych?
  • Na czym się znasz, ale nikt o tym nie wie?
  • Najdziwniejszy sposób, w jaki zarobiłeś kiedyś pieniądze.
  • Czego w domu masz wyjątkowo dużo?

Cotygodniowy wirtualny pączek

Nasz zespół liczy już ponad 80 osób. Nie wszystkim odpowiada formuła albo termin dużych codziennych spotkań wideo i woleliby coś w mniejszym gronie. Jako odpowiedź na ten problem znaleźliśmy aplikację Donut do Slacka. Z jej pomocą wprowadziliśmy cotygodniowe „rozmowy przy pączku i kawie” dla grup czterech losowo wybranych osób. Chętni do udziału w tej inicjatywie muszą tylko dołączyć do kanału „Firmowe pączki”, a aplikacja w poniedziałek rano wylosuje grupy i pomoże wybrać pasujący wszystkim termin, integrując się z ich kalendarzami.
Spotkania pączkowe wprowadziliśmy testowo na dwa miesiące, ale odzew w firmie był tak pozytywny, że zostały z nami na stałe. Okazało się też, że dla niektórych jeden pączek to za mało, więc dla potrzebujących drugiego takiego spotkania powstał dodatkowy kanał „Firmowe pączki z lukrem”.
 

Zdj. 3. Codzienne spotkanie wideo całą firmą pomaga lepiej poznać współpracowników
Źródło: Opracowanie własne.


Comiesięczne spotkania offline

Jednym z powodów, dla których tak dobrze współpracujemy zdalnie, jest to, że mamy często okazję spotkać się wszyscy na żywo i interesująco spędzić razem czas.
Spotkania na żywo to najważniejszy i niezbędny element integracji ludzi pracujących zdalnie. Bez takich spotkań zbudowanie tak trwałej kultury organizacyjnej w SoftwareMill byłoby niemożliwe. Co miesiąc w któryś piątek spotykamy się całą firmą w wybranym mieście. Zaczynamy około południa, żeby wszyscy ludzie z całej Polski zdążyli dojechać. Idziemy coś zjeść, a potem razem zwiedzamy i spędzamy czas na team-buildingowych aktywnościach. Wspólnie jeździmy gokartami, rozwiązujemy zagadki w escape roomach czy biegamy po polu paintballowym. Wieczorem idziemy do pubu, a potem część idzie szukać fajnego miejsca do tańczenia, a część zostaje rozmawiać i dyskutować dłużej. Takie spotkania integracyjne kończą się z reguły mocno po północy.
Około połowa spotkań odbywa się w Warszawie, ale cieplejsze miesiące wykorzystujemy na odwiedzanie innych miast. Ludzie sami zgłaszają chęć zorganizowania spotkania w swojej miejscowości i razem z naszą administracją planują potem całe wydarzenie, pomagając przy wyborze atrakcji.

Integracje online podczas lockdownu

W ostatnich 2 latach pandemia mocno pomieszała nam szyki, jeśli chodzi o spotkania na żywo. Z uwagi na ograniczenia w ogóle nie mogliśmy ich organizować. Jednak w tym trudnym czasie tym bardziej nie mogliśmy sobie pozwolić na zaniedbanie integracji. Wprowadziliśmy ogólnofirmowe spotkania online.
Plan dnia był zmodyfikowaną wersją standardowych spotkań na żywo. Mieliśmy zarezerwowany czas na luźne rozmowy, była przerwa na jedzenie, które każdy zamawiał do domu. Tutaj wprowadziliśmy małą zmianę z uwagi na to, że to był czas, gdy ludzie całymi rodzinami byli niemalże skoszarowani w domach – partnerzy też pracowali zdalnie, a dzieci miały naukę online. Ustaliliśmy, że każdy z nas zamawia jedzenie nie tylko dla siebie, ale również i dla pozostałych domowników, aby także im trochę umilić dzień w tym trudnym czasie.
Aby miło spędzić razem czas, przetestowaliśmy kilkanaście różnych pomysłów, z których najlepiej sprawdziły się:

  • ]Escape roomy online: początkowo nie byłem przekonany, że to chwyci, ale okazało się, że w takiej formule też można się świetnie bawić, a zagadki były przystosowane do trybu online.
  • ]Degustacje online: zaczęliśmy od win i ser...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Tylko w ten weekend kupisz prenumeratę aż 35% TANIEJ

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "HR Business Partner"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy