Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wywiad

3 lutego 2022

NR 26 (Styczeń 2022)

Crowdstaffing odpowiedzią na zmieniający się rynek pracy

0 375

W czasach pod tytułem „praca szuka człowieka” potrzebne jest nowe podejście do rekrutacji – aktywne, skalowalne i nastawione na najwyższą jakość. Skutecznie wychodzić do kandydatów i pozyskiwać najlepszych specjalistów dla pracodawców w krótkim czasie pozwala crowdstafiing, czyli rekrutacja przez społeczność.

Talent Place jako pierwsza firma w Polsce zdecydowała się na rekrutację w modelu crowdstaffingowym. Skąd pomysł na realizowanie procesów rekrutacyjnych w ten sposób?
W 2015 roku jako firma, wtedy jeszcze właściciele strony Notatek.pl, obserwowaliśmy rynek pracy, i to, jak bardzo zmienia się on po kryzysie, którego świadkami byliśmy w 2008 roku. Rynek, dotychczas pracodawcy, w coraz większej mierze stawał się rynkiem pracownika. Okazało się, że narzędzia rekrutacyjne po prostu przestały działać. Jak mówili nam współpracujący z nami pracodawcy, job boardy, nawet te największe w Polsce, stały się niewystarczające. Dostarczały wielu kandydatów, ale, niestety, niejakościowych. Inną kwestią był fakt, że na rynku panowała zła opinia na temat agencji rekrutacyjnych. Pracodawcy mieli złe doświadczenia ze współpracy z takimi firmami, ponieważ koszty były wysokie, a efekty niezadowalające. Samym agencjom zaś, ze względu na sytuację na rynku, ciężko było wypracować partnerski model współpracy. Rozpoczęliśmy rekrutację w modelu crowdstaffingowym oraz postawiliśmy na partnerskie modele rozliczeń z pracodawcami i okazało się to strzałem w 10. Znaleźliśmy rozwiązanie, które zapewnia najlepszą jakość i jest skalowalne. 

POLECAMY

Co złożyło się na sukces tego modelu? Jak wyglądał pierwszy projekt zrealizowany w oparciu o Crowdstaffing? 
Otrzymaliśmy duży projekt rekrutacyjny do realizacji. Było to dla nas ogromne wyzwanie, ale również szansa na rozwój firmy. Poszukiwaliśmy 30 pracowników na stanowiska juniorskie, z biegłą znajomością języka niemieckiego. Wiedzieliśmy, że szukając tradycyjnymi metodami, będzie nam bardzo trudno w krótkim czasie znaleźć odpowiednie osoby – a na dopasowaniu jakościowym zależało nam najbardziej. Poprosiliśmy o pomoc niezależnych rekruterów, którzy studiowali germanistykę i posiadali dużą sieć znajomych na tym kierunku oraz rozumieli potrzeby tych kandydatów – okazało się, że było to przełomowe działanie, ponieważ w ich bazach znajdowały się osoby, które doskonale pasowały do prowadzonej przez nas rekrutacji. Dzięki temu udało nam się zarekomendować bardzo dobrych kandydatów do procesu. Przetestowaliśmy w ten sposób koncepcję crowdstaffingu - postawiliśmy na ludzi mających własne bazy kandydatów. Efekt? Szybko i jakościowo zamknięty projekt oraz kontynuacja współpracy z firmą. Kluczem była dobra relacja między kandydatami a rekruterami oraz zaufanie ze strony pracodawcy. 

Crowdstaffing w takim razie w dużej mierze opiera się na relacjach. Co jeszcze jest ważne dla tego modelu rekrutacyjnego? 
Crowdstaffing umożliwia realizację projektów rekrutacyjnych skuteczniej i szybciej niż ma to miejsce w klasycznym procesie rekrutacyjnym. Korzystamy ze zbudowanych relacji pomiędzy rekruterami i osobami znajdującymi się w ich bazach, a dzięki temu sourcing kandydatów, czasochłonny i często nieskuteczny, traci na znaczeniu. Żeby móc realizować dużą liczbę różnorodnych projektów rekrutacyjnych należy postawić na zbudowanie licznej i zdywersyfikowanej pod kątem specjalizacji społeczności rekruterów. Kluczowe jest też wspieranie naszych freelancerów w dobrej komunikacji i wzajemnej współpracy. Robimy to poprzez implementowanie wewnętrznych programów poleceń kandydatów, które nagradzają rekruterów rekomendujących kandydatów do projektów aktywnie prowadzonych przez inne osoby. Dzięki takiemu działaniu uzyskujemy efekt synergii doświadczeń. Zespół rekruterów i ich kontaktów to klucz do tego, by efektywnie zamykać nawet najtrudniejsze projekty, na przykład w branży IT, gdzie kandydaci są „przegrzani” ogromną liczbą niespersonalizowanych wiadomości od specjalistów HR. 
 

Zdj. 1. Zespół managerski Talent Place
Źródło: Opracowanie własne.


Dlaczego wciąż popularny model success fee jest nietrafionym sposobem na rekrutację?
Model success fee to przede wszystkim brak partnerstwa we współpracy. To model przerzucający całe ryzyko finansowe na firmę rekrutacyjną. Pracodawcy często oczekują tego modelu współpracy, myśląc, że jest on dla nich najbardziej korzystny ze względu na to, że jego koszt jest w 100% związany z końcowym efektem lub jego brakiem. Jest to w mojej opinii błędne przekonanie. Model success fee wymusza na agencjach rekrutacyjnych określony sposób działania, taki, w którym bardzo ciężko dostarczyć jest zatrudnienie i jakościowy proces. Po pierwsze, firma rekrutacyjna będzie wkładać najwięcej pracy w te projekty rekrutacyjne, które mają największą szansę zakończyć się sukcesem i zarobkiem. Jeżeli w trakcie realizacji zlecenie okaże się trudniejsze od początkowych założeń, w interesie firmy rekrutacyjnej będzie skupienie się na tym projekcie, który ma większą szansę zakończyć się zatrudnieniem. W związku z tym pracodawca może po prostu nie otrzymać kandydatów. Drugą negatywnym skutkiem jest jakość kandydatów rekomendowanych w procesach w modelu success fee. W sytuacji, gdy firma rekrutacyjna pozyska kandydata, o którego ciężko jest na rynku, np. programistę, będzie chciała zarekomendować go do jak największej liczby swoich klientów, bo to zwiększy prawdopodobieństwo monetyzacji wysiłku poświęconego na znalezienie tej osoby. Efekt tego może być taki, że takiemu kandydatowi, pomimo posiadania twardych kompetencji, może czegoś brakować, np. dobrego dopasowania do organizacji i właściwej motywacji do pracy. Trzecim negatywnym skutkiem modelu success fee jest wysoka cena, gdy pojawia się zatrudnienie. Pracodawcy często narzekają, że rekrutacja nie powinna tyle kosztować. Tak jak mówiłem wcześniej, projektów w tym modelu nie kończy się sukcesem. Oznacza to, że firma rekrutacyjna poświęciła swój czas, zasoby i pieniądze na działania, które nie wygenerowały przychodu. Często nie ma w tym winy firmy rekrutacyjnej, bo na przykład pracodawca wycofuje się z danej rekrutacji lub zamyka ją innym kanałem. Rekrutacja w modelu success fee jest droga, bo projekty kończące się sukcesem muszą pokryć straty wygenerowane przez te, które nie zarobiły nawet złotówki, nie mówiąc o wygenerowaniu nadwyżki koniecznej do pozytywnego cashflow. 
Pracodawcy powinni pamiętać, że jeżeli chcą otrzymać dopasowanego indywidualnie pracownika na czas, powinna wynagrodzić firmę rekrutacyjną za jej ekspertyzę i wysiłek, który poniesie na poszukiwania. W Talent Place pobieramy zaliczkę w wysokości 30% wartości całego projektu, ale w zamian dajemy gwarancję dostarczenia konkretnej liczby rekomendacji kandydatów wyszukiwanych na wyłączność dla danego klienta. Co więcej, dajemy też gwarancję, że komplet rekomendacji zostanie wysłany w maksymalnie 4 tygodnie. Obecnie średnio potrzebujemy na to 
2 tygodni. Możemy dzięki temu nagrodzić naszych rekruterów za rekomendacje kandydatów, dzięki czemu są oni bardziej zmotywowani. Tak rozumie...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "HR Business Partner"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy