W pogodni za efektywnością i nowymi narzędziami można czasem zapomnieć, że warunkiem do sukcesu jest aktywny udział pracowników w zmianie. Bo zmiana w organizacji jest sumą indywidualnych zmian na poziomie każdego pracownika.
Dlatego warto przyjrzeć się głębokim, często niewidocznym na pierwszy rzut oka czynnikom, które decydują o tym, czy pracownikowi „chce się chcieć”. I tu pojawia się termin zaangażowanie, które jest stałym punktem w agendzie HR i zarządów.
REKLAMA
Po czym poznać zaangażowanie?
Zanim się zastanowimy jak budować zaangażowanie, najpierw zdefiniujemy to pojęcie i oddzielimy je od mitów, którymi narosło przez lata. Nadal pokutuje paradygmat, że zadowolony (usatysfakcjonowany) pracownik jest zaangażowanym pracownikiem. Współczesna teoria zarządzania i badania zachowań organizacyjnych wskazują na potrzebę odróżnienia pasywnej satysfakcji od autentycznego zaangażowania.
Źródło: Opracowanie własne.
Satysfakcja ma wymiar czysto transakcyjny. Odzwierciedla to, co organizacja daje człowiekowi, a pracownik ocenia ten bilans z perspektywy własnego komfortu. W praktyce wygląda to tak: pracownik może mieć bezpieczną pracę, dobre wynagrodzenie, świetny pakiet benefitów i wyrozumiałego przełożonego. Te czynniki dają mu silne poczucie bezpieczeństwa i wygody. Pracownik wyłącznie usatysfakcjonowany może latami trwać w strukturach firmy, lojalnie wykonując absolutne minimum swoich obowiązków, co ostatecznie staje się barierą blokującą innowacyjność, zwinność i dynamikę firmy.
Z kolei prawdziwe zaangażowanie wymaga zaangażowania afektywnego. Jest to głębokie, zakorzenione zarówno na poziomie emocjonalnym, jak i intelektualnym przywiązanie do celów, misji oraz wartości organizacji. I właśnie ten stan psychologiczny wyzwala kluczowe zjawisko: wysiłek dyskrecjonalny (ang. discretionary effort). Jest to ta nadwyżka energii, kreatywności i czasu, którą pracownik oddaje firmie dobrowolnie, ponieważ czuje, że jego praca ma głęboki sens, a sukces organizacji jest jednocześnie jego sukcesem.
Zaangażowanego pracownika można poznać po trzech kluczowych, widocznych zachowaniach (model SAY – STAY – STRIVE):
- Mówi dobrze i w formie (SAY): Pracownik pozytywnie wypowiada się o organizacji w rozmowach ze współpracownikami, kandydatami, klientami, znajomymi. Staje się naturalnym ambasadorem marki. Nie oznacza to bezkrytycznego zachwytu, tylko realne poczucie: „To jest miejsce, które z czystym sumieniem mogę polecić”.
- Pozostaje w organizacji (STAY): Pracownik wiąże swoją przyszłość zawodową z firmą w perspektywie długofalowej. Widzi w...