Pokój z przeszklonymi drzwiami. Fotel, gogle na głowie, cisza. Menedżer bierze głęboki wdech i zaczyna rozmowę, której unikał. Pracownik patrzy na niego, czeka. Jest napięcie. Są emocje. Jest dyskomfort. Rozmowa jest prawdziwa. Pracownik – nie. To nie scena z filmu science fiction. To luty 2024 r., biuro Wirtualnej Polski. W czterech pokojach nazwanych Nowy Jork, Londyn, Paryż, Amsterdam – menedżerowie przychodzą pojedynczo, siadają w fotelu i zakładają gogle. Przed nimi awatar. Za nimi trenerka. Nad całością – dane, które za kilka miesięcy pokażą, czy eksperyment się udał. Udał się. Ale żeby zrozumieć, dlaczego, trzeba się cofnąć o rok – do badania, które pokazało, że coś w organizacji nie gra.