Świat pędzi i mamy się w tym pędzie całkiem dobrze. „Jakoś leci”, „jest OK”, „ogarniam” – mówimy. Czy aby na pewno? Jeśli głębiej pochylimy się nad naszym dobrostanem i poziomem energii, rozpoznajemy proste symptomy zmęczenia ciała, zmęczenia umysłu, zmęczenia emocjami. Bywa, że brakuje nam energii na nowe wyzwania, a jako menedżerom także na to, by angażować innych i nadać sens pracy zespołów.