Dołącz do czytelników
Brak wyników

Strategia

25 czerwca 2019

Branżę rekrutacyjną czeka transformacja. Crowdstaffing jest w niej kluczowym krokiem.

0 37

W rekrutacji zaszła potrzeba zmiany.

Obecne rozwiązania na rynku pracy nie działają dobrze - job boardy choć pozwalają na spływ aplikacji, to są one źle dopasowane i słabo konwertują.

Z pozoru wyniki mogą więc być świetne ilościowo, ale po przescreenowaniu okazuje się, że trafionych aplikacji przynoszą mało - zwłaszcza przy bardziej wyspecjalizowanych profilach kandydatów.

A agencje rekrutacyjne? Często są zmuszone działać bardzo ilościowo - dostarczają przez to kandydatów, którzy biorą jednocześnie udział w kilku procesach. Celem agencji jest maksymalizacja szansy, że kandydat zostanie gdzieś przyjęty. Paradoksalnie wzrasta przez to szansa, że kandydat zrezygnuje w trakcie procesu lub nie będzie do niego odpowiednio przygotowany.

Wewnętrzne zespoły rekrutacyjne oraz wykorzystywane przez nie innowacje są modelem, który sprawdza się świetnie, ale również mierzy się z poważnymi problemami.

Uzupełnieniem dla tych już istniejących rozwiązań wydaje się jedna droga - crowdstaffing.

Crowdstaffing dziś jest dla polskiej branży rekrutacyjnej wciąż głównie egzotycznym buzzwordem. Wielu o tym mówi, niektórzy z tego korzystają, większość jednak nie do końca rozumie jak to działa. Co więcej, wiele firm poszukujących pracowników postrzega ten model jako ryzykowną i niepotrzebną fanaberię. Czy słusznie?

Podczas tegorocznej edycji Konferencji Nowoczesnego HR-u temat crowdstaffingu poruszyła firma Talent Place. Przemysław Kadula, CEO Talent Place oraz Marta Ambroziak, Rekruter w zdalnej społeczności Talent Place, omówili nie tylko na czym polega i jak wygląda crowdstaffing w praktyce, ale również dlaczego działa. I to znacznie lepiej niż inne, zarówno tradycyjne jak i nowoczesne modele rekrutacji. Poniższy artykuł autorstwa Talent Place jest nawiązaniem do przeprowadzonej na scenie dyskusji.

Czym jest crowdstaffing?

Crowdstaffing to model rekrutacji realizowanej przez “crowd” - czyli tłum ludzi. W HR i rekrutacji wszyscy „łowimy w tym samym jeziorze”. Crowdstaffing różni się tym, że wiemy dokładnie w którym miejscu są ryby i jaką wędką łowić. Dzięki naszemu doświadczeniu jesteśmy w stanie złowić je szybciej i złapać najlepszą zdobycz. Dlatego społeczność wykorzystywana przy crowdstaffingu składa się z osób już doświadczonych, które mają zbudowany swój network i w dużo szybszym czasie są w stanie dostarczyć satysfakcjonujące rezultaty. Wiedzą już w jaki sposób i gdzie „łowić”.

Dobrym przykładem ilustrującym działanie crowdstaffingu jest rynek przewozów. Dziś konkurują w nim korporacje taksówkarskie działające w oparciu o abonament i zrzeszanie profesjonalnych kierowców oraz firmy takiej jak Uber, czy Bolt, w których kierowcą może być każdy, kto ma prawo jazdy i samochód. W pierwszym modelu taksówkarze zobowiązują się do jazdy pod szyldem tylko jednej korporacji, a ich relacja z pracodawcą jest bardzo ścisła. Z kolei kierowcy Ubera, czy Bolta mogą pracować jednocześnie dla kilku pracodawców, a ich współpraca jest znacznie mniej bezkompromisowa. Model korporacji taksówkarskiej jest więc modelem klasycznym, a Uber to typowy crowdsourcing.

Crowdstaffing znajduje się pomiędzy. W przypadku rynku przewozów jako przykład firmy, która operuje w oparciu o crowstaffing można wyróżnić MyTaxi. Firma ta z jednej strona ma wielu kierowców, który nie muszą pracować dla niej na zasadzie wyłączności, ale jednocześnie są to zawodowi taksówkarze - posiadają licencje, korzystają z taksometrów, etc.

Crowdstaffing kontra zespoły wewnętrzne

Wiele firm opiera swoją rekrutację o wewnętrzne zespoły rekrutacyjne. Ten model ma szanse na duży stopień powodzenia, ale zwykle zawodzi w dwóch przypadkach.

Pierwszy z nich do gwałtowna potrzeba rekrutacyjna - na przykład gdy firma musi pozyskać dużą ilość wyspecjalizowanych kandydatów w bardzo krótkim czasie. Aby podołać takiemu zadaniu istniejący zespół musiałby drastycznie się powiększyć w krótkim czasie. Współpraca z firmą rekrutującą w oparciu o crowdstaffing pozwala pozyskać takie powiększone zasoby natychmiast.

Drugi przypadek to rekrutacja pracowników na bardzo zróżnicowane stanowiska przez niewielki zespół rekrutacyjny. Ciężko jest się skupić na pozyskaniu konkretnych zasobów, gdy jednocześnie trzeba rekrutować stażystów, praktykantów, specjalistów, starszych specjalistów, managerów, itd. Skorzystanie z crowdstaffingu pozwala uwolnić pewne niezbędne zasoby zewnętrzne i odciążyć zespół pod względem ilości operacji.

A co na to rekruterzy?

Im bardziej wyspecjalizowana jest branża lub wyższy jest szczebel stanowiska, tym trudniejszy staje się proces pozyskiwania kandydatów. Rekruterzy odgrywają tutaj kluczową rolę, a ci z wieloletnim doświadczeniem i ogromną bazą kontaktów nie zdecydują się na pracę w agencji rekrutacyjnej. Takie osoby, które mogą stanowić o sukcesie projektu, zwykle albo są związane z konkretną firmą, albo pracują jako freelancerzy.

Jednocześnie praca w modelu “Freelance”, niejednokrotnie zdalna, wymaga ogromnej wiedzy, umiejętności i świadomości biznesowej. Dopiero osoba działająca w rekrutacji odpowiednio długo może osiągnąć odpowiednie rezultaty, a jednocześnie elastyczność takiej pracy jest dla niej dużą wartością.

Talent Place działa w oparciu o zdalną społeczność rekruterów. Dzięki temu doświadczeni rekruterzy mają narzędzia do pracy zdalnej, co pozwala im na optymalne organizowanie swojego czasu. Nie muszą samodzielnie pozyskiwać klientów i mogą rozwijać się w różnorodnych projektach.

W takiej społeczności jest wielu rekruterów o różnych profilach - juniorów, seniorów, a nawet takich, których można określić „C-level” w świecie rekrutacji. Właśnie to sprawia, że crowdstaffing staje się kompleksowym rozwiązaniem.

Jak wygląda crowdstaffing z perspektywy klienta?

Większość firm, które decydują się zaufać crowdstaffingowi, chce pracować w modelu, w którym dostarcza się im sprawdzonych pod kątem kompetencji kandydatów. Dostępnych czasowo w odpowiednim wymiarze godzin, zainteresowanych pracą w tej konkretnej firmie i z właściwą motywacją. Współpraca opiera się zwykle na zebraniu wymagań, zaangażowaniu rekrutera o właściwych kompetencjach i odpowiedniej sieci kontaktów. Taki rekruter “potrafi łowić ten gatunek ryb, o który nam chodzi” i jest w stanie dostarczyć rezultaty niezwykle szybko.

Bliska współpraca z klientem (firmą) oraz rekruterem o odpowiednim doświadczeniu pozwala na bieżąco iterować wymagania co do stanowiska oraz reagować, gdy proces się przedłuża i potrzeba dodatkowego wysiłku, żeby utrzymać zainteresowanie kandydata. W efekcie współpraca z klientem trwa do samego końca - do momentu złożenia oferty i zamknięcia rekrutacji.

Crowdstaffing vs. success fee

Choć Polska i inne rynki opierają się mocno o model success fee, to ma on swoje ciemne strony - przerzuca ryzyko finansowe na partnera rekrutacyjnego. To implikuje wiele negatywnych efektów, które mogą źle wpływać na rynek rekrutacji. Po pierwsze, agencje operujące w modelu success fee często muszą działać ilościowo - jeśli znajdą dobrego kandydata, np. programistę Java, to zarekomendują go do wszystkich procesów swoich klientów, w których poszukiwana jest osoba o takim profilu. To zwiększa szansę zatrudnienia kandydata i tym samym monetyzowania pracy agencji. Takie podejście sprawia, że klient  nie jest traktowany indywidualnie. Przekłada się to na niższej jakości proces rekrutacji prowadzony przez agencję. Często nie jest on szyty na miarę konkretnej firmy biorąc pod uwagę jej kulturę organizacyjną.

Kolejną kwestią jest wysokość cen w modelu success fee. Firma rekrutacyjna pracuje „za darmo” do momentu zatrudnienia kandydata i nie ma żadnej pewności, że do tego zatrudnienia w ogóle dojdzie. Jeżeli więc uda się odnieść sukces, to on musi pokryć wszystkie przeszłe i przyszłe niepowodzenia. Ponadto, jeżeli kilka agencji pracuje nad tym samym projektem nie ujawniając jednocześnie nazwy klienta, pojawia się ryzyko kontaktowania tych samych kandydatów przez różnych rekruterów. Takie działanie nie wpływa pozytywnie na markę pracodawcy, a wręcz tworzy zamieszanie wśród kandydatów.

Model w myśl którego działa Talent Place wyklucza realizację projektu w oparciu o success fee. Klient płaci za wyselekcjonowane przez rekrutera rekomendacje, a później za ostateczne zatrudnienia. W ten sposób również rekruter szybciej otrzymuje swoje wynagrodzenie za wykonaną pracę. W Talent Place wierzymy, że w branży rekrutacyjnej powinno się płacić za pracę ludzi, którzy dostarczają jakościowe rozwiązania będąc partnerem Klienta.

W dzisiejszej rzeczywistości crowdstaffing przestaje być tylko nowinką na rynku HR, a staje się najskuteczniejszą metodą rekrutacji. Nie oznacza to, że w zupełności zastąpi istniejące do tej pory metody rekrutacyjne, ale niewątpliwie przyczyni się do zmian i transformacji branży. Można pokusić się o stwierdzenie, że crowdstaffing wydobywa z wielu modeli rekrutacyjnych ich najlepsze cechy i to właśnie przesądza o przewadze takiego rozwiązania. Nowoczesne metody rekrutacji powinny być dziś dopasowane do dynamicznego rynku HR, w którym liczy się innowacyjność, jakość i szybkość.

Przypisy